PiS przesuwa Polskę z Zachodu na Wschód

Po co nam świat
W polityce zagranicznej Polski dokonuje się ostry zwrot. Nie wiadomo, czy tak było planowane, czy tak wyszło?
Mapa z atlasu Abrahama Orteliusa, Antwerpia, 1570 r. Polska od morza do morza.
akg-images/BEW

Mapa z atlasu Abrahama Orteliusa, Antwerpia, 1570 r. Polska od morza do morza.

Polityką zagraniczną w czasach PiS zdają się rządzić emocje i iluzje. Słowa, gesty i fakty nie układają się w czytelny przekaz. Dominuje wrażenie chaosu, pogłębione politycznym wielogłosem. Na tematy zagraniczne wypowiadali się m.in. prezydencki minister Krzysztof Szczerski (postawił Niemcom twarde warunki dobrych relacji), urzędnicy Ministerstwa Obrony (o bombie jądrowej), minister ds. europejskich Konrad Szymański (o imigrantach), sam szef MSZ (na dowolny temat, od cyklistów do zamykania granic), wreszcie premier Beata Szydło, wygłaszając w Parlamencie Europejskim dość pokrętne przemówienie, nie wiadomo – za czy przeciw Europie?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj