Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Po pierwsze, common sense

Jakie mogą być skutki referendum w Wielkiej Brytanii

. . Reuters / Forum
David Cameron po powrocie z Brukseli, gdzie ostatecznie doszło do porozumienia między Wielką Brytanią a pozostałymi państwami członkowskimi Unii, ogłosił datę referendum w sprawie pozostania Brytanii w Unii.

Pierwsze od prawie 40 lat referendum odbędzie się 23 czerwca i bez względu na wynik będzie wydarzeniem historycznym w dziejach Europy. Cameron zapowiada, że poprowadzi kampanię za pozostaniem, pod hasłem, że Brytania jako część Unii jest silniejsza, bezpieczniejsza, ma się lepiej. Jeśli przekona obywateli, oszczędzi swemu państwu i Europie ogromnych kłopotów. Byłoby czymś absurdalnym politycznie, ekonomicznie i moralnie, gdyby o wyniku miały przesądzić sprawy ważne dla pewnej grupy ludzi, lecz drugorzędne z perspektywy przyszłości całego kontynentu. W grę wchodzi bowiem zarówno ewentualny rozpad Wielkiej Brytanii, jak i Unii Europejskiej. Jeśli większość głosujących opowie się za wyjściem, a Szkoci opowiedzą się za pozostaniem, rozpadnie się unia brytyjsko-szkocka. Jeśli Brytyjczycy wybiorą Brexit, upokorzona i borykająca się z serią kryzysów Unia Europejska utraci siły do obrony przed jej wrogami. Są nimi nacjonaliści wewnątrz samej Unii i Rosja putinowska. Od dawna kontaktują się z sobą w tym samym celu: aby doprowadzić do rozpadu Unii. W swym ideologicznym zaślepieniu nie widzą, że upadek Unii czyni Europę słabszą, gdyż wystawia ją na pastwę narodowych egoizmów. Ich rywalizacja doprowadziła już do dwóch wojen światowych. Unia jest rękojmią pokoju, demokracji i rozwoju. Nawet jeśli przechodzi dziś ciężką próbę wydolności.

Bruksela może być zirytowana postawą rządu brytyjskiego. Na Wyspach wcale nie wszyscy chcą Unię opuścić. Mniejsze narody, liczne grupy mieszkańców przybyłych z innych krajów Europy, biznes, finansjera, wszelkiego rodzaju profesjonaliści obawiają się skutków Brexitu. Jednym z nich będzie żmudna procedura wyjścia, mogąca trwać lata i demolująca sieć powiązań Wysp z kontynentem. Politycy europejscy mają prawo czuć się dotknięci polityką brytyjskiego rządu.

Polityka 9.2016 (3048) z dnia 23.02.2016; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Po pierwsze, common sense"
Reklama