Kim Dzong Un nakazuje armii, by była gotowa do użycia broni jądrowej

Kim wydłuża smycz
To tylko przedstawienie, wojny z tego nie będzie, a Kim Dzong Un tylko sprawia wrażenie pucułowatego wariata, grającego główną rolę w tragicznej komedii.
Kim Dzong Un tylko sprawia wrażenie pucułowatego wariata
Prachatai/Flickr CC by 2.0

Kim Dzong Un tylko sprawia wrażenie pucułowatego wariata

Gdyby chodziło o jakiekolwiek inne państwo z tzw. klubu atomowego, moglibyśmy mieć powody do niepokoju. Tyle że Korea w klubie funkcjonuje na prawach członka wyjątkowego.

Owszem, jako jedyna przeprowadza podziemne testy, w sumie już cztery, ostatnio w styczniu. Ma pewnie ileś tam jeszcze bomb w magazynach. Dysponuje też rakietami, które (to zgadywanki ekspertów) chyba zdołałby dostarczyć głowice bojowe nawet na zachodnie wybrzeże USA, do Australii czy na wschodnie krańce Europy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną