Świat

Filipiny wygrywają spór z Chinami. To może zachęcić inne państwa do pozywania Pekinu

stratman² (2 many pix and busy) / Flickr CC by 2.0
Chińskie roszczenia do Morza Południowochińskiego są nieuzasadnione, orzekł Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze, ciało powołane do rozstrzygania sporów między państwami.

Orzeczenie było spodziewane, zostało wydane jednogłośnie, jest wiążące dla obu stron – pozywały Filipiny. Chiny, choć uznają konwencję o prawie morza, na podstawie której orzekał trybunał, sprawę zupełnie zignorowały. Mogą to zrobić, bo trybunał nie ma żadnych narzędzi, by wymusić posłuch.

Krótkie przypomnienie: przez Morze Południowochińskie przepływa jedna trzecia światowego handlu morskiego, znajdują się tam również wielkie zasoby ryb, a pod dnem czekają na odkrycie prawdopodobnie równie duże zapasy surowców.

Chińczycy jednostronnie przyznali sobie prawo do 90 proc. powierzchni morza, przy czym swoje pretensje opierają przede wszystkim na opowieści, że morze było w zamierzchłej przeszłości kontrolowane przez chińskie cesarstwo, co z kolei odzwierciedlać ma mapa, którą w latach 40. poprzedniego stulecia narysowali chińscy kartografowie.

Chińczycy nie poprzestali na gadaniu i od niedawna z animuszem, metodą faktów dokonanych, budują przyczółki na spornych wodach, przede wszystkim zabudowując bazami wojskowymi z lotniskami, portami i radarami niezamieszkane do tej pory skaliste wysepki czy ledwo wystające z wody z rafy koralowe. Budują wobec bezsilności okolicznych państw i łamiąc ich prawa terytorialne. Stąd wziął się filipiński pozew.

Państwa dalej położone obawiają się z kolei, czy Chiny nie zechcą kiedyś wykorzystać powstających instalacji do zablokowania swobody przepływu w miejscu węzłowym dla globalnej żeglugi i gospodarki.

Haski trybunał po trzech latach prac stwierdził m.in., że nie ma dowodów, by Chiny w przeszłości sprawowały wyłączną kontrolę nad akwenem, Chiny łamią też prawa Filipin na obszarze archipelagu Spratly, niszczą rafy koralowe i tak w kilkunastu punktach. Chiny niby orzeczenie ignorują, ale że mają fioła na punkcie własnej wielkości, na decyzję haskich arbitrów zareagowały oburzeniem, które pomoże pogłębiać spory w tym zapalnym regionie, a chińskich nacjonalistów utwierdzić w przekonaniu o spisku Zachodu.

Na Morzu Południowochińskim będzie więc pewnie jeszcze więcej tego samego. Powodzenie filipińskiego wniosku może zachęcić inne państwa regionu do pozywania Chin. Przyspieszą budowy, dalej będzie dochodziło do strać chińskich rybaków z filipińskimi czy wietnamskimi. Amerykanie z większą intensywnością będą Chińczyków upominać. Chiny cofać się nie zamierzają, bo morze jest ringiem, na którym chcą zdobyć status nieustępliwego mocarstwa.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król o tym, że czeka nas koniec starego świata

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną