Po trzeciej debacie: Trump marnuje ostatnią szansę
Hillary Clinton skradła Trumpowi show.
Mike Blake/Reuters/Forum

Trzecią i ostatnią debatę prezydencką Donald Trump zaczął dobrze. Kontrolował swoje emocje, swoje ego, swój język ciała. Ale później dał się wyprowadzić z równowagi i Hillary Clinton skradła mu show. Trump wrócił do siebie: przerywał, rozdawał ciosy na ślepo, miotał epitety („nasty woman”, wstrętna baba). Na tym tle ubrana w gustowną jasną tunikę Hillary nabierała prezydenckiej powagi.

W tej debacie, jak i w poprzednich, chodziło o trzy sprawy. Po pierwsze o to, by przedstawić się milionom wyborców w roli lidera państwa i narodu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną