W Azji rodzi się potęga chińsko-indyjska

Jak smok ze słoniem
Chiny i Indie – nawet osobno – mogą zapewnić światu napęd na przyszłość. Razem ten duet może kiedyś przejąć od Amerykanów globalne stery.
Chiny imponują wielkimi miastami, do których transferują miliony ludzi. Na fot. Szanghaj.
Blackstation

Chiny imponują wielkimi miastami, do których transferują miliony ludzi. Na fot. Szanghaj.

W Europie, której gospodarka słabnie, a społeczeństwo się starzeje, Chiny budzą obawy. Niegdyś potężne i zamknięte, Państwo Środka zamroziło się w komunistycznym reżimie, który taje od zaledwie trzech dekad, i to w sposób ściśle kontrolowany przez partię komunistyczną. Włączenie Chin do globalnej gospodarki dzięki reformom Deng Xiaopinga w latach 90. XX w. okazało się dla zachodnich potęg słodko-gorzkim doświadczeniem. Zyskały tanie zaplecze fabryczne i importera surowców, ale i konkurenta.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj