Turkmenistan – jeden z najbardziej totalitarnych reżimów na świcie

Nuda na pustyni
Wielu młodych Turkmenów drażni to, że nie mogą chodzić do meczetów, klubów, prowadzić samochodów czy mówić tego, co myślą. Ale wielu też nie zdaje sobie sprawy, że w ich kraju coś jest nie tak, że jest on uznawany za jeden z najbardziej totalitarnych na świecie.
Dla młodych Turkmenów nawet Białoruś jawi się jako oaza wolności, szczególnie tej obyczajowej
Dan Lundberg/Flickr CC by SA

Dla młodych Turkmenów nawet Białoruś jawi się jako oaza wolności, szczególnie tej obyczajowej

[Artykuł ukazał się w najnowszym numerze dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia”]

Wrześniowy wieczór w stolicy Turkmenistanu, Aszchabadzie, przynosi długo oczekiwane orzeźwienie. Osiedle domów jednorodzinnych na obrzeżach miasta, z dala od marmurowych pałaców i cudacznych pomników, nie różni się wiele od podobnych miejsc w innych częściach świata. Nasi gospodarze to młodzi ludzie po studiach w Anglii, Rosji i na Ukrainie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną