Co Polsce może dać członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ?

Fortele i fotele
Jeśli nawet Polska zostanie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, o co tak intensywnie zabiega, będzie to tylko sukces dyplomatyczny.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ
Albin Lohr-Jones/Pacific Press/LightRocket/Getty Images

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ

Polski dyplomata wysunięty na placówkę w Azji był na przyjęciu wraz z wiceszefem tajskiego MSZ. Zgodnie z ministerialną instrukcją zaczął go przekonywać, że Polska to państwo „predestynowane do piastowania najwyższych funkcji w ONZ”, zachwalał nasze zaangażowanie na rzecz światowego pokoju, polską solidarność itd. – żelazny zestaw argumentów. Po czym rozmówca wziął chusteczkę, napisał na niej „Holland”, mrugnął okiem i odszedł.

Szef dyplomacji poważnego kraju musi znać się na nazwach państw, co do tego nie ma wątpliwości.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną