Polityczna przyszłość Emmanuela Macrona

Amerykanin w Paryżu
Wygrana partii Emmanuela Macrona oznacza, że teraz młody prezydent nie będzie miał już wymówki – musi spełnić obietnicę rewolucji.
Życie polityczne we Francji, nazywanej monarchią republikańską, bardzo zależy od prezydenta.
Charles Platiau/Reuters/Forum

Życie polityczne we Francji, nazywanej monarchią republikańską, bardzo zależy od prezydenta.

Tuż przed wyborami lewicowy filozof Regis Debray opublikował książkę pod tytułem „Cywilizacja. Jak staliśmy się Amerykanami”. Dowodzi w niej m.in., że w Ameryce osobowość kandydata od dawna była czynnikiem przesądzającym o politycznej wygranej. Natomiast Europa, zwłaszcza Francja, była dotychczas dojrzalsza, bo kryterium decydującym o wyborze były idee, programy, wizje przyszłości. Ale i Francja uległa amerykanizacji polityki: skusiła się na przykład na debaty, w których kandydat ma 90 sekund na przedstawienie przyszłości kraju.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną