Jak molestowano chórzystów w Ratyzbonie?

Sława i kara
Ujawniono właśnie szczegóły molestowania chłopców z chóru katedralnego w Ratyzbonie. Przemoc w szkołach w powojennych Niemczech nie była niczym nadzwyczajnym. Nadzwyczajne jest dopiero rozliczanie się z tego.
Ślady pierwszych molestowań w chórze sięgają czasów wojny.
David Ebener/EPA/PAP

Ślady pierwszych molestowań w chórze sięgają czasów wojny.

Gdy kilka lat temu wybuchła afera wokół chóru, biskup Ratyzbony zlecił niezależnym prawnikom opracowanie raportu. Opublikowany w połowie lipca, wstrząsnął opinią publiczną. Od 1945 r. doszło w szkole do 547 stwierdzonych przypadków przemocy fizycznej ze strony wychowawców oraz 67 przypadków molestowania seksualnego, głównie wobec chłopców w wieku od 8 do 10 lat. Choć mogło ich być wiele więcej. Upokarzanie, bicie i gwałty były przez dziesięciolecia częścią systemu.

A chodzi o prawdopodobnie najstarszy chór chłopięcy na świecie. Biskup Ratyzbony założył szkołę dla kleryków w 975 r. – śpiew chóralny był częścią liturgii. Szkoła z przerwą w czasie wojny trzydziestoletniej, kiedy miasto zajęli protestanccy Szwedzi, dotrwała do dziś. W XX w. chór – nazwany przez prasę Katedralnymi Wróbelkami – zdobył międzynarodową sławę. Był ulubionym chórem Hitlera, już w 1933 r. chłopcy śpiewali przed führerem w mundurach Hitlerjugend. Potem także na zjeździe partii. W czasie wojny jako jedna z kulturalnych wizytówek Rzeszy Wróbelki występowały w krajach okupowanych, m.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną