Prezydent Zimbabwe nie chciał zejść ze sceny. Despoci tak mają
Z każdą godziną maleją szanse, że 93-letni Robert Mugabe odejdzie z godnością.
Robert Mugabe nie chce zjeść ze sceny.
GCIS, GovernmentZA/Polityka

Robert Mugabe nie chce zjeść ze sceny.

Despoci tak mają, że nie potrafią odejść godnie. Robert Mugabe jest ikoną ruchów antykolonialnych w Afryce i poza nią. Przez długie lata walczył z brytyjskim panowaniem w Rodezji (dzisiejsze Zimbabwe), wygrał, objął władzę i jej nie wypuszcza.

Podobną drogą szedł w Republice Południowej Afryki Nelson Mandela, światowy symbol walki z tamtejszym rasistowskim ustrojem społecznym, za co zapłacił wieloletnim więzieniem. Ale gdy objął w końcu władzę, wspierał system w pełni demokratyczny, a nie dyktaturę jednej słusznej partii.

Mugabe nie chce odejść ze stanowiska prezydenta Zimbabwe

Mandela przeszedł do historii RPA i świata jako przykład lidera zdolnego wyjść poza interesy swoje i swojego zaplecza. Mugabe takiej szansy dziś na pewno już nie ma.

Zdławił opozycję, doprowadził gospodarkę do ruiny, demonstracje obywateli tłumił siłą, szarą eminencją uczynił własną żonę. W końcu miara się przebrała. Jego własna partia złożyła go z funkcji przewodniczącego i wezwała, by ustąpił z urzędu prezydenta kraju w poniedziałek.

Dzień wcześniej Mugabe wygłosił w asyście generałów orędzie do narodu, ale o dymisji nie wspomniał. Gdy piszę te słowa, minął jej termin wyznaczony przez jego rządzącą partię. Mugabe sprawia wrażenie, że nie zamierza odejść. We wtorek parlament Zimbabwe może rozpocząć procedurę impeachmentu.

Z każdą godziną maleją szanse, że 93-letni Robert Mugabe odejdzie z godnością. Za to rosną szanse na to, że sprawa zakończy się pogłębieniem konfliktów i podziałów. To byłby najgorszy scenariusz, potwierdzający negatywny stereotyp, że reguły demokratyczne i praworządność są na Czarnym Lądzie słabo zakorzenione.

Mogą w tym zresztą maczać palce siły zewnętrzne, którym zależy na dostępie do bogactw naturalnych tego kraju. Afrykę wyzwoloną od kolonializmu europejskiego penetruje obecnie państwowy kapitał Chin komunistycznych.

PS We wtorek Mugabe zrezygnował z urzędu. Tym samym ewentualna procedura impeachmentu została wstrzymana. W parlamencie i na ulicach Harare wybuchła radość. Nie wiadomo jednak, co dalej z Mugabem, ani kto ma być jego następcą i w jakim trybie będzie wyłoniony. Oby przekazanie władzy odbyło się pokojowo i demokratycznie. Tego należy teraz życzyć Zimbabwe.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną