Niemcy w końcu budują koalicję rządową

Do tanga trzeba trojga
Chadecy z CDU i CSU oraz socjaldemokraci wstępnie się dogadali i wygląda na to, że Niemcy znów będą mieli wielką koalicję. Ale najważniejsze pytanie brzmi: czy Angela Merkel, „cesarzowa Europy”, dotrwa do końca kadencji?
Horst Seehofer (CSU), Angela Merkel (CDU) i Martin Schulz (SPD). To oni będą budować koalicję.
Sean Gallup/Getty Images

Horst Seehofer (CSU), Angela Merkel (CDU) i Martin Schulz (SPD). To oni będą budować koalicję.

Tym razem nikt nie przewrócił stolika. W piątek niemieccy chadecy i socjaldemokraci wstępnie porozumieli się w sprawie przedłużenia wielkiej koalicji. Długo i ostro spierali się o finanse i podatki, o uchodźców (czy pozwolić przebywającym w Niemczech obcokrajowcom na ściągnięcie najbliższej rodziny), o rynek pracy, służbę zdrowia czy „solidarną rentę” dla nisko zarabiających.

Socjaldemokraci podbijali świadczenia socjalne i podatki, wskazując na nadwyżki budżetowe. Zaś chadecy nalegali na zmniejszanie dodatku solidarnościowego uchwalonego po zjednoczeniu Niemiec na rzecz nowych landów i Europy Środkowo-Wschodniej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj