Kalifornijski dom zła

Straceni z oczu
Dramat trzynaściorga dzieci z Kalifornii, więzionych latami przez własnych rodziców, wywołał przy okazji dyskusję o szkołach domowych w USA. Czy państwo może sobie pozwolić na taki brak zainteresowania najmłodszymi obywatelami?
Rodzina Turpinów. Wszyscy ubrani w koszulki z napisem „rzecz” z kolejnym przypisanym numerem. Wyglądają na szczęśliwych.
REX/Shutterstock/EAST NEWS

Rodzina Turpinów. Wszyscy ubrani w koszulki z napisem „rzecz” z kolejnym przypisanym numerem. Wyglądają na szczęśliwych.

To był dom zła. Takiego szoku liberalna Kalifornia dawno nie przeżyła. W mieście Perris pod Los Angeles małżeństwo Turpinów maltretowało trzynaścioro własnych dzieci. Najmłodsze ma dwa lata, najstarsze 29, sześcioro poniżej 18. Jedno z nich, 17-latka, zorientowała się, że rodzice chcą się przenieść do innego stanu, gdzieś z dala od ludzi. Uciekła przez okno i zaalarmowała policję. Uratowała siebie i rodzeństwo być może w ostatniej chwili.

Podzielone na małe grupy dzieci Turpinów trzymane były w pokojach, wśród własnych odchodów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj