Populizm wschodni i zachodni

Nowa żelazna kurtyna
Europa znowu dzieli się na dwie części, które coraz mniej nawzajem się rozumieją. Jedna część walczy z populizmem, ogranicza go, nie dopuszcza do rządzenia. Druga się w populizmie pogrąża. Dekady integracji mogą zostać zmarnowane.
Berliński mur: widzimy pękającą czy znów zatrzaskującą sie granicę?
Adam Berry/Getty Images

Berliński mur: widzimy pękającą czy znów zatrzaskującą sie granicę?

Wybranie Donalda Trumpa na prezydenta najbardziej rozwiniętego państwa globu i decyzja Brytyjczyków o brexicie były tak szokujące, że powstało wrażenie, jakby populizm zalewał cały świat. Na tym tle Viktor Orbán czy Jarosław Kaczyński nie wyróżniają się specjalnie. Tymczasem różnica jest zasadnicza, a konsekwencje mogą zmienić bieg historii. Gdy na wschodzie Unii populiści rządzą albo współrządzą w większości państw, na zachodzie Europy nie stoją na czele rządu w żadnym. I tylko w dwóch są słabszym partnerem w koalicji: Austria i Szwajcaria.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj