Świat

W okopach

Donbaski impas

Ukraiński spotter, czyli żołnierz współpracujący ze snajperem. Marjinka, ostatnie miasto kontrolowane przez Ukrainę na granicy z Doniecką Republika Ludową. Ukraiński spotter, czyli żołnierz współpracujący ze snajperem. Marjinka, ostatnie miasto kontrolowane przez Ukrainę na granicy z Doniecką Republika Ludową. Dmitri Beliakov/Polaris / EAST NEWS
Kijów stał się zakładnikiem wojny w Donbasie. Nie może jej ani wygrać, ani na dobre przegrać. Jej trwanie to najlepszy z możliwych dziś wariantów.
Ukraina do obrony przed Rosją tylko lądowo ma tyle kilometrów, ile łącznie wynosi długość granicy Polski. I czuje się otoczona.Dmitri Beliakov/Polaris/EAST NEWS Ukraina do obrony przed Rosją tylko lądowo ma tyle kilometrów, ile łącznie wynosi długość granicy Polski. I czuje się otoczona.

Ukraiński oddział na froncie przy Awdijiwce, kilka kilometrów od gruzów donieckiego lotniska. Stacjonują tu od wielu miesięcy. Każdy z żołnierzy dostaje w przeliczeniu nieco ponad 2 tys. zł miesięcznie. Ich koledzy z bazy oddalonej od frontu – niespełna 1 tys. Żyją w bebechach zabudowań kopalnianych, w tym, czego grasujący tu kilka lat temu front nie zmiótł z powierzchni ziemi.

Nie mogą nacierać, choć wielu by chciało. Ale rozkaz od dawna niezmienny: utrzymać pozycję, nie dać się sprowokować.

Polityka 46.2018 (3186) z dnia 13.11.2018; Świat; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "W okopach"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019