Świat

Najdłuższy sojusz świata

Co z NATO?

NATO kończy 70 lat. Czy nadal sprawia, że „Amerykanie są w środku, Rosjanie na zewnątrz, a Niemcy pod kontrolą”?

Taki sens tworzenia Sojuszu w kwietniu 1949 r. wyraził jego pierwszy sekretarz generalny, brytyjski generał Hastings Ismay. No więc, czy Amerykanie są wciąż w środku? Donald Trump jest pierwszym prezydentem USA, który zasiał wśród Amerykanów wątpliwości, czy NATO w ogóle jest dla nich przydatne. Jego pogróżkom, że pozostawi Europejczyków sam na sam z Rosją, na szczęście jeszcze nie towarzyszą czyny, ale podważa wiarygodność sojuszu i kusi Moskwę do dalszych prowokacji. Zatem utrzymanie Amerykanów w Europie znów staje się istotą NATO.

Polityka 15.2019 (3206) z dnia 09.04.2019; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Najdłuższy sojusz świata"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001