Świat

15 lat pościgu

Aleksander Smolar o tym, jak nas (nie) zmieniła UE

Głos w dyskusji przed referendum akcesyjnym do UE. Przedmieścia Białegostoku. Głos w dyskusji przed referendum akcesyjnym do UE. Przedmieścia Białegostoku. Michał Kość / Reporter
Rozmowa z politologiem Aleksandrem Smolarem o tym, jak nas zmieniło członkostwo w Unii Europejskiej. I dlaczego raczej powierzchownie.
Aleksander SmolarAdam Jagielak/Wprost/EAST NEWS Aleksander Smolar

SŁAWOMIR SIERAKOWSKI: – 15. rocznica wstąpienia do Unii to w kontekście ostatnich napięć z Brukselą okazja do podsumowania, jak naprawdę wygląda nasza integracja. Jakby to pan zbilansował?
ALEKSANDER SMOLAR: – Polska jest jednym z najbardziej prounijnych krajów – to często powtarzany stereotyp. Cenimy środki europejskie masowo napływające do Polski. Ale gdy wejdzie się głębiej, pojawia się opór przeciwko dalszej integracji, przeciwko euro, odmowa przyjęcia nawet skromnej liczby migrantów z Syrii.

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Świat; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "15 lat pościgu"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki. Trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020