Świat

Transseksualny samorządowiec w bastionie radykalnej włoskiej prawicy

Gianmarco Negri Gianmarco Negri Arch. pryw.
W okręgu, w którym skrajnie prawicowa Liga ma ponad 50 proc. poparcia, a do wyborów wystawiano kandydatów przywiezionych w teczkach z partyjnych centrali, Gianmarco Negri rozpoczyna rewolucję we włoskiej polityce.

Jego znakiem rozpoznawczym jest skracanie dystansu. W wywiadach niczym mantrę powtarza, że jest tylko skromnym samorządowcem. Prosi, by ocenić go dopiero po zakończeniu kadencji i na podstawie efektów jego rządów, a nie już teraz, przez pryzmat płci i zmiany jakościowej, jaką chciałby zapoczątkować na scenie politycznej Półwyspu Apenińskiego. Interesantów przyjmuje bezpośrednio w swoim biurze – współpracownicy podkreślają, że gościom sam parzy kawę. 40-letni Gianmarco Negri, z wykształcenia prawnik, swoją pracę na stanowisku burmistrza lombardzkiego miasteczka Tromello zaczął zaledwie kilka tygodni temu, a już stał się fenomenem na skalę ogólnokrajową.

Czytaj także: Coraz więcej głośnych coming outów osób transseksualnych

Tromello, wyludniająca się prowincja Włoch

Tromello, mimo położenia na bogatszej niż reszta Włoch północy i w niewielkiej odległości od Mediolanu, finansowej stolicy kraju, jest wręcz stereotypowym przykładem wyludniającej się i pogrążonej w stagnacji prowincji. Niecałe 4 tys. stałych mieszkańców żyje głównie z rolnictwa i pracy w drobnych przedsiębiorstwach usługowych. W latach 30. Tromello zostało wprawdzie przyłączone do ważnej sieci kolejowej łączącej miasteczko z ponadstutysięczną Novarą. Dziś po tym połączeniu pozostał tylko nieproporcjonalnie duży dworzec i dwa pociągi dziennie, zapewniane przez Trenord, lokalnego operatora kolei regionalnych.

Czytaj także: We Włoszech faszyzm wraca na ulice

Bastion radykalnej włoskiej prawicy

Co dużo ważniejsze, Tromello, podobnie jak wiele gmin w Lombardii i innych częściach północy Włoch, to bastion coraz bardziej radykalizującej się prawicy. Współrządząca krajem Liga w niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobyła tu prawie 55 proc. głosów.

Okolicę regularnie odwiedza też pochodzący z Mediolanu wicepremier Matteo Salvini – polityk pracujący właściwie w permanentnym trybie kampanii, bez przerwy budujący zaplecze polityczne w nadziei, że przyspieszone wybory pozwolą mu samodzielnie rządzić krajem. Na pierwszy rzut oka Tromello jest zatem miejscem, które prędzej podążać będzie za politycznym głównym nurtem, niż wybije się na niezależność.

Gianmarco Negri zaprowadza rewolucję

Dlatego właśnie wyborcze zwycięstwo Gianmarco Negriego, który 27 maja zdobył 37,5 proc. głosów i wysadził zza biurek w magistracie odchodzącą i stawianą w roli faworyta administrację Ligi, dla większości obserwatorów było ogromną niespodzianką. Negri wcześniej nie udzielał się politycznie. Był adwokatem, choć – jak sam dzisiaj mówi – zawód wybrał z powołania, a nie dla kariery i dużych zarobków. Znany był bardziej z zaangażowania w ruchy społeczne i organizacje pozarządowe pomagające osobom transseksualnym i broniące praw mniejszości seksualnych.

Namówiony przez Antonię Monopoli, transseksualną kobietę, aktywistkę ruchów społecznych i przede wszystkim wieloletnią przyjaciółkę, zdecydował się na bezprecedensowy ruch. Stanął do wyborów na burmistrza, startując ze złożonej głównie z młodych, niedoświadczonych w polityce, ale blisko związanych z regionem kandydatów wieloczęściowej koalicji. Już sama nazwa komitetu zdradzała ich polityczną strategię. Lista, z której ubiegali się o mandaty, nazywała się CambiaMenti, co w języku włoskim jest grą słów. Dosłownie oznacza „zmiany”, jednak rozbita na dwa człony tłumaczy się jako „zmianę umysłów” bądź po prostu „zmianę zdania”.

I to chyba rzeczywiście stanowi najkrótszą syntezę politycznych ambicji Negriego. Nowy burmistrz Tromello chce, by osoby transseksualne zaczęły w dużo większym niż obecnie stopniu brać czynny udział w polityce – nie tylko włoskiej, ale i europejskiej. A przede wszystkim – żeby przestały być stygmatyzowane. Dla Negriego bowiem kwestie płciowości i seksualności są integralną częścią debaty politycznej. W niedawnym reportażu na jego temat, przygotowanym przez włoską edycję magazynu „Wired”, powiedział, że nadszedł czas zdefiniowania na nowo tego, czym zajmować powinna się polityka. „Dla niektórych może nie wydawać się to naturalne ani oczywiste, ale z mojego punktu widzenia to, co polityczne, zaczyna się od mojego ciała” – mówił Negri.

Czytaj także: Włoscy populiści wygrali wybory dzięki aktywności w internecie

Włoski rząd ma problem z mniejszościami

Choć wie, że jako samorządowiec musi być aktywny na wielu polach, od tematu praw mniejszości seksualnych nie ucieka. Zwłaszcza że jego postawa stoi w wyraźnej kontrze do dominujących we włoskiej polityce prądów. Obecnie rządząca koalicja, złożona z populistów z Ruchu 5 Gwiazd i skrajnie prawicowej Ligi, w ubiegłym roku wprowadziła nowe wzory formularzy do wyrobienia dowodów osobistych. Pola „rodzic 1” i „rodzic 2” zastąpiono na powrót słowami „ojciec” i „matka”, co wzbudziło krytykę zasiadającej w opozycji lewicy oraz przede wszystkim przedstawicieli mniejszości seksualnych i tęczowych rodzin. Decyzję rządu, niesamowicie entuzjastycznie reklamowaną w mediach społecznościowych przez Salviniego, przyjęli za krok wstecz w walce z ich dyskryminacją.

W dodatku polityczni liderzy problem, i to dość otwarty, mają praktycznie ze wszystkimi mniejszościami – również etnicznymi czy religijnymi. Salvini obwinia imigrantów m.in. za zły stan włoskiej gospodarki, ale też domniemany upadek kultury na Półwyspie Apenińskim. Kiedy kilka miesięcy temu festiwal muzyki rozrywkowej w San Remo wygrywał włosko-egipski raper Mahmood, wicepremier zastanawiał się w mediach społecznościowych, czy zwycięski utwór można jeszcze nazywać „włoską muzyką” i czy ma on prawo reprezentować kraj w finale konkursu Eurowizji. W tak pełnym antagonizmów klimacie politycznym postawa Negriego, inkluzywna i nastawiona raczej na rozwiązywanie realnych problemów jego wyborców, stanowi bardzo wyraźną alternatywę.

Czytaj także: Włoski rząd ułatwia dostęp do broni i straszy migrantami

Marsz Negriego w Tromello się nie kończy

Negri urodził się jako kobieta. Jak sam wspomina, pierwszy raz obco w swoim ciele poczuł się w wieku 5 lat. Im był starszy, tym bardziej dusiła go konieczność przystosowywania się na siłę do ról społecznych. Kim innym był w domu, kim innym wśród znajomych, w miejscach publicznych. Podobnie jak wiele innych osób transseksualnych przeszedł przez fazę wyparcia swojej tożsamości. W wieku 23 lat gotów był się poddać. „Dla świętego spokoju mogłem już zostać kobietą, tak bardzo nie miałem siły na dalszą walkę” – wspomina.

Okres ten trwał kilka lat. Na szczęście okazał się przejściowy. Dziś Negri wspomina go jako ważną lekcję obrony poglądów i życiowych wyborów. Tak samo odważnie walczyć chce o polepszenie warunków życia ludzi w Tromello. Choć wszystko wskazuje na to, że na tym małym lombardzkim miasteczku jego polityczny marsz się nie zakończy.

Czytaj także: Transseksualne księżniczki z Kambodży

Reklama

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną