Świat

Zielonych niesie globalna moda na eko. W Szwajcarii też

Regula Rytz, szefowa Partii Zielonych (z prawej) Regula Rytz, szefowa Partii Zielonych (z prawej) Fabrice Coffrini/AFP / EAST NEWS
Pierwszy raz zieloni mają szansę wejść do szwajcarskiego rządu, nadgryzając monopol czterech tradycyjnych ugrupowań.

W ostatnich wyborach zieloni dostali jedną piątą głosów, nadgryzając trwający od dziesięcioleci monopol czterech tradycyjnych ugrupowań: antyemigranckich narodowych konserwatystów, socjaldemokratów, prawicowych liberałów i chadeków. Cała czwórka straciła na rzecz zielonych, a chadecy zostali zepchnięci na piąte miejsce.

Czemu zieloni zawdzięczają sukces

Wyborczy sukces dwóch zielonych partii – jedna skręca w lewo, druga wierzy w połączenie ekologii i wolnego rynku – ma źródło w tym, że nawet nieskorzy do ideologicznych eksperymentów Szwajcarzy dostrzegli potrzebę działań na rzecz środowiska. I z tego powodu opuścili partie, które wcześniej popierali.

Zielonych niesie globalna moda na eko. To nie tylko polityka, wysokie miejsca zielonych ugrupowań na Zachodzie, wpisanie do programów partii głównego nurtu wątków ekologicznych (to m.in. polski przypadek). Tyle że w Polsce zielonym jest trudniej, bo ordynacja, w przeciwieństwie do szwajcarskiej, sprzyja partiom wielkim, raczej tym bliżej tzw. centrum. Taka jest logika proporcjonalnych wyborów do Sejmu, progu wyborczego i metody rozdziału mandatów.

Na eko na całym świecie przestawia się biznes, zwłaszcza ten, który sporo ma za uszami, choćby branże wcześniej mocno przyczyniające się do emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczenia plastikiem, wylesienia itd. Widzą, że muszą zademonstrować troskę o planetę, tego oczekuje coraz więcej ich klientów i akcjonariuszy.

Biorąc pod uwagę także zaangażowanie najmłodszych pokoleń, zielona fala wciąż rośnie. Proszę się rozejrzeć po rodzinie i znajomych – o ekologii zaczynają napomykać nawet ci, którzy przez lata ją ignorowali. Ekologia stała się popularna jak nigdy, z całym dobrodziejstwem tej popularności.

Należy założyć, że sukcesy zielonych partii, siła mody na eko, granicząca czasem z paniką społeczną, staną się inspiracją dla ugrupowań z drugiej strony politycznego spektrum, zwłaszcza prawicowych populistów, którzy mają duży talent do wykorzystywania rozmaitych strachów.

Czytaj także: Jak żyć „zero waste”

A jeśli prawica przejmie modę na eko?

W Szwajcarii rządzi partia o izolacjonistycznych ciągotach, która nie chce obcych itd., ale tym razem taka oferta nie wystarczyła, by poprawić wynik z poprzednich wyborów – w przyszłym 200-osobowym parlamencie Szwajcarska Partia Ludowa straci tuzin miejsc. A co by było, gdyby dorzuciła więcej zielonego?

Wciągnięcie takich postulatów na sztandary byłoby nawet chwalebne, ale zastanówmy się, co będzie, kiedy za ochronę środowiska naturalnego na serio zabiorą się działacze z dalekich rubieży ruchów skrajnie prawicowych. Na przykład od dekad widmem tzw. ekofaszyzmu przejmowali się nieliczni, rzecz była raczej głęboko teoretyczna. Przy czym chodzi nie o pejoratywne określenie obywatelskiego ruchu na rzecz ochrony środowisk, ale o doktrynę zakładającą radykalne pociągnięcia, także wymuszone siłą, by ratować upadającą planetę, np. przez ograniczanie ludzkiej populacji.

Do tej pory ekofaszyzm i inne pomysły zakładające wzięcie społeczeństwa pod but pod hasłem ratowania planety nie miały paliwa, a ochrona środowiska i dbałość o system podtrzymywania życia na Ziemi od dawna zarezerwowane są przede wszystkim dla lewicy. W jej obrębie też są działacze radykalni, ale z ich pomysłami i akcjami oswajamy się od lat, wiemy, jak reaguje na nie ogół obywateli. Oferta najdalszego prawicowego skrzydła, jakichś brunatno-zielonych, wciąż czeka na społeczną weryfikację.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną