Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Rewolucja tuk-tuków

IRAK: Rewolucja tuk-tuków

Bagdad, most Al-Sanak prowadzący do Zielonej Strefy. Bagdad, most Al-Sanak prowadzący do Zielonej Strefy. Khalid al-Mousily/Reuters / Forum
Ponad pół miliona ludzi w Bagdadzie dzień w dzień próbuje przekonać władze, że nie są wcale sunnitami czy szyitami, tylko Irakijczykami.
Protesty w Iraku to nic nowego. Ciągną się w zasadzie z niewielkimi przerwami od 2011 r.Reuters/Forum Protesty w Iraku to nic nowego. Ciągną się w zasadzie z niewielkimi przerwami od 2011 r.

Rewolucja tuk-tuków przeciwko land cruiserom. Tak o demonstracjach, które w wielu irackich miastach trwają już od początku października, mówią ich uczestnicy. Tuk-tuki, czyli po prostu riksze z małymi silnikami, jeszcze niedawno były poślednim środkiem transportu dla tych, których nie stać było na zwykłą żółtą taksówkę. Krążyły po najbiedniejszych dzielnicach Bagdadu, podczas gdy na bulwarach, a szczególnie w rządowej Zielonej Strefie, królowały klimatyzowane toyoty land cruiser.

Tuk-tuki trafiły do Bagdadu ledwie kilka lat temu, zaimportowane z miast południowo-wschodniej Azji.

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Rewolucja tuk-tuków"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >