Świat

Donald i zielone ludziki

Fukuyama o Chinach, Rosji i o tym, dlaczego Ameryka nie obroni naszej demokracji

Francis Fukuyama – 67-letni amerykański politolog japońskiego pochodzenia, profesor Uniwersytetu Stanforda. Francis Fukuyama – 67-letni amerykański politolog japońskiego pochodzenia, profesor Uniwersytetu Stanforda. Leonardo Cendamo / Getty Images
Rozmowa z Francisem Fukuyamą o Chinach, Rosji i o tym, dlaczego Ameryka nie obroni naszej demokracji.
„Różne rzeczy można powiedzieć o chińskiej aktywności na świecie w ostatniej dekadzie, ale nie to, że jest obronna.”Dimitrios Karvountzis/Pacific Press/Alamy/Forum „Różne rzeczy można powiedzieć o chińskiej aktywności na świecie w ostatniej dekadzie, ale nie to, że jest obronna.”

SŁAWOMIR SIERAKOWSKI: – Trudno nie zacząć od pytania o reelekcję Donalda Trumpa. To najważniejszy sojusznik Polski.
FRANCIS FUKUYAMA: – Już mi się wydawało, że Trump nie ma szans, gdy nagle pojawił się pomysł impeachmentu. To może Trumpa postawić w roli ofiary, co on z pewnością wykorzysta.

Stan gospodarki i wykreowanie zewnętrznych wrogów w postaci Chin i Unii Europejskiej też mu chyba pomogą?
Faktycznie, gospodarka rośnie, bezrobocie spada, to pomaga urzędującemu prezydentowi w reelekcji.

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Świat; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Donald i zielone ludziki"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012