Świat

Rodźcie Rosjan!

Cerkiew chce zakazu aborcji

„Dzieci to nie śmieci!” – demonstracja proliferów w Biełgorodzie. „Dzieci to nie śmieci!” – demonstracja proliferów w Biełgorodzie. Anton Vergun/TASS / Forum
Po ponad 70 latach Rosja jest o krok od przywrócenia zakazu aborcji. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tego rozwiązania powołują się na przykład Polski.
Maria Arbatowa, przeciwniczka zaostrzenia prawa uważa, że w Dumie Państwowej „zasiadają wyjątkowo konserwatywne elementy, a proliferzy wytaczają najcięższe działa”.Sergei Bobylev/TASS/Forum Maria Arbatowa, przeciwniczka zaostrzenia prawa uważa, że w Dumie Państwowej „zasiadają wyjątkowo konserwatywne elementy, a proliferzy wytaczają najcięższe działa”.

Ministerstwo zdrowia obwodu samarskiego zwróciło się do prywatnych klinik ginekologicznych z „apelem” o wstrzymanie zabiegów przerywania ciąży. Do końca listopada „apelowi” podporządkowało się 10 z 31 placówek w obwodzie. Lokalny minister zdrowia uważa, że w ich ślady pójdą pozostałe kliniki. Nie będą sprzeciwiać się władzom w obawie o utratę licencji lub inne sankcje. Nie jest to zresztą pierwsze regionalne moratorium na przerywanie ciąży w Rosji, w ubiegłym roku wprowadzono je m.in. w Jakucji i Kraju Nadmorskim.

W Rosji trwa właśnie ogólnokrajowe pisanie listów protestacyjnych w tej sprawie do federalnego ministra zdrowia i prokuratora generalnego. Według najnowszych sondaży 80 proc. Rosjan opowiada się za prawem do aborcji. Ale to tzw. proliferzy (od ang. pro-life, za życiem), którzy często powołują się na polskie rozwiązania, zyskują coraz większy wpływ na władzę. W lipcu premier Dmitrij Miedwiediew udzielił im oficjalnego wsparcia, co według pisarki i feministki Marii Arbatowej w praktyce oznacza też państwowe dofinansowanie.

Sojusz tronu i ołtarza

Zgodnie z obowiązującym wciąż prawem Rosjanki mogą dokonać aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży w każdym publicznym szpitalu. Jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu, to zabieg jest możliwy do 22. tygodnia. Nie ma żadnych ograniczeń czasowych w przypadku ciężkich wad rozwojowych płodu lub zagrożenia życia i zdrowia matki.

Cerkiew od lat krytykuje takie rozwiązania. Wyczuwając zmianę w stanowisku rządzących, przygotowała już projekt ustawy antyaborcyjnej, który w wielu miejscach brzmi znajomo. Według niego „już zarodek jest istotą ludzką”, a nie „potencjalnym człowiekiem”, więc przysługują mu niezbywalne prawa jednostki: do życia, poszanowania godności i rozwoju.

Polityka 50.2019 (3240) z dnia 10.12.2019; Świat; s. 52
Oryginalny tytuł tekstu: "Rodźcie Rosjan!"
Reklama