Świat

Zamach w Mogadiszu. Ponad 90 ofiar śmiertelnych, w tym dzieci i studenci

Mogadiszu, 28.12.2019. Somalijskie służby na miejscu zamachu bombowego Mogadiszu, 28.12.2019. Somalijskie służby na miejscu zamachu bombowego Feisal Omar / Forum
W stolicy Somalii doszło do wybuchu samochodu pułapki. Liczba ofiar nie jest dokładnie znana, wiadomo o co najmniej 90 zabitych i dziesiątkach rannych. W większości to dzieci i studenci wracający do szkoły.

Samochód z bombą eksplodował na ruchliwym punkcie kontrolnym w stolicy kraju Mogadiszu. W sobotni poranek podróżowało tędy wiele osób. Przybyły na miejsce burmistrz Mogadiszu Omar Muhamoud powiedział, że spośród co najmniej 90 tych, które poniosły śmierć, najwięcej jest studentów i uczniów wracających po miejscowym weekendzie do szkoły. Najprawdopodobniej zginęło także dwóch tureckich inżynierów, pracujących przy konstrukcji drogi z checkpointu do miasta, i kilkunastu miejscowych policjantów. Dane o ofiarach są wciąż niepełne. Służby medyczne potwierdziły przewiezienie do miejscowego szpitala co najmniej 73 ciał i ponad 50 rannych. Nieoficjalnie mówi się o z górą setce osób, którym udzielana jest obecnie pomoc w Medina Hospital.

Kto stoi za zamachem?

To jeden z najkrwawszych w ostatnich latach ataków w pogrążonej w wojnie domowej Somalii, jednak do tej pory żadna organizacja do zamachu się nie przyznała. Przypuszcza się, że za atakiem stoi islamistyczna organizacja powiązana z Al Kaidą – Al Szabab. To właśnie jej bojówki zorganizowały w październiku 2017 r. zamach, który pochłonął rekordową liczbę ofiar i nazywany jest „somalijskim 11 września”. W podwójnym ataku przy użyciu dwóch ciężarówek z materiałami wybuchowymi zginęło wówczas 512 osób, a 295 zostało rannych.

Islamistyczna organizacja Al Szabab powstała w 2006 r., narzuca restrykcyjne prawo szariatu i walczy ze wspieranym przez ONZ rządem Somalii. Al Szabab w czasach swojej świetności liczyła nawet 7–9 tys. bojowników, kilka lat temu – dzięki interwencji państw afrykańskich i atakom dronowym USA – została wypchnięta z Mogadiszu i osłabiona. Wciąż jednak kontroluje południe i środek kraju, przeprowadza ataki na strategiczne punkty, jak budynki użyteczności publicznej i checkpointy.

Jak piszą media na całym świecie, sobotni atak stawia pytania o gotowość somalijskich sił zbrojnych do przejęcia od sił Unii Afrykańskiej odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju. Miało to nastąpić w 2020 r.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną