Świat

To był rekordowy rok w USA pod względem masowych zabójstw

Czuwanie po strzelaninie w klubie gejowskim w Orlando w 2016 r. Czuwanie po strzelaninie w klubie gejowskim w Orlando w 2016 r. Governor Tom Wolf / Flickr CC by 2.0
W 2019 r. zanotowano 41 zbiorowych zabójstw, w których łącznie zginęło 211 osób. To najwięcej od czasu, gdy systematycznie śledzi się takie incydenty, czyli od lat 70. Co dolega Amerykanom?

Tuż przed końcem roku z Ameryki dotarły do nas kolejne wiadomości o zbiorowym zabójstwie. W White Settlement w Teksasie mężczyzna zastrzelił w niedzielę dwie osoby w kościele, zanim sam zginął od kuli członka ochotniczego zespołu ochrony świątyni. Gdyby nie ta interwencja, skala tragedii byłaby zapewne dużo większa. Motywy sprawcy nie są znane.

Poprzedniego dnia w Nowym Jorku nożownik zaatakował Żydów zgromadzonych w domu modlitwy w święto Chanuka, raniąc pięć osób. Doniesienia o tego rodzaju incydentach są tak częste, że niemal ich już nie zauważamy w powodzi informacji ze świata.

Czytaj także: Masakry w USA stają się coraz krwawsze

Strzelaniny, „amerykańska specjalność”

Jak ustalili badacze z Uniwersytetu Northeastern, mijający rok był rekordowy pod względem liczby zbiorowych zabójstw. Zanotowano 41, zginęło w nich łącznie 211 osób. To najwięcej od czasu, gdy systematycznie śledzi się takie incydenty, czyli od lat 70. Jako „masowe” morderstwa definiuje się w USA takie, w których giną co najmniej cztery osoby, ewentualnie ze sprawcą włącznie.

W przeważającej większości (33 na 41) w 2019 r. zabójca użył broni palnej. Dlatego w newsach mówi się na ogół o „shootings”, czyli strzelaninach. To amerykańska specjalność, związana oczywiście z łatwym dostępem do takiej broni. O nożownikach częściej słychać w Europie.

Motywy bywają rozmaite. Nagłe, postrzegane jako niesprawiedliwe zwolnienie z pracy, konflikty rodzinne, zemsta odtrąconego kochanka, nienawiść do określonej grupy – rasowej, etnicznej, religijnej albo seksualnej – której członkowie giną na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności. Czasami trudno doszukać się jakiegokolwiek powodu, dla którego psychopata strzela do tłumu. Jak w 2017 r. w Las Vegas, gdy morderca zastrzelił 59 uczestników festiwalu.

Dlaczego masowych zabójstw przybywa, gdy ogólna liczba zabójstw spada? Cytowany przez BBC kryminolog z Metropolitan State University w Minnesocie James Densley uważa, że to skutek „klimatu frustracji i gniewu”.

Co dolega Amerykanom

Skąd takie nastroje w czasach, gdy sytuacja gospodarki USA wydaje się dobra – PKB wzrasta, bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie i giełda idzie w górę, powiększając aktywa milionów Amerykanów, którzy zainwestowali oszczędności, zwłaszcza w indywidualnych funduszach emerytalnych? Ekonomiczne dane nie przekładają się automatycznie na stopień osobistej satysfakcji z życia. Są i inne statystyki. Od dłuższego czasu rośnie liczba samobójstw, śmiertelność niemowląt i uzależnionych od narkotyków. Od niedawna spada stopa urodzeń i przeciętna długość życia – i to gdy w przeważającej większości pozostałych krajów wysoko rozwiniętych ludzie żyją coraz dłużej. Amerykańskie społeczeństwo nie jest psychicznie zdrowe.

Szczególnie szybko rośnie liczba zbrodni z nienawiści – aktów agresji, z zabójstwami włącznie, motywowanych uprzedzeniami wobec wspomnianych mniejszości. Według FBI w minionym roku było ich najwięcej od 16 lat, przy czym najszybszy ich wzrost miał miejsce w latach 2015–17. W 2019 r. zanotowano ich w całym kraju 7120. Liczba tych zbrodni jest jednak niedoszacowana, bo organy ścigania nie mają obowiązku donoszenia o nich władzom federalnym, a poza tym – jak w wypadku niektórych innych przestępstw – ofiary często nie wnoszą skarg. Ocenia się, że dotyczy to nawet ponad połowy z nich.

Szkodliwa retoryka Donalda Trumpa

Badania Kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego wykazały, że w 2019 r. zbrodnie z nienawiści wzrosły szczególnie w wielkich miastach, jak Nowy Jork, Los Angeles, Chicago i Phoenix w stanie Arizona. Łącznie w pięciu największych metropoliach ich liczba zwiększyła się o 14 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim (z 867 do 988).

Przybywa ataków przeciw Żydom i Latynosom, natomiast zmniejszyła się skala agresji przeciw muzułmanom. Liczba incydentów antysemickich wzrosła w Nowym Jorku o 20 proc. w porównaniu z 2018 r., a w Los Angeles nawet się podwoiła. Odwrotnie z Latynosami – według FBI, o ile w 2017 r. zanotowano 430 aktów agresji przeciw hiszpańskojęzycznym Amerykanom, o tyle w 2018 już 485.

Czytaj także: Czy Trump wspiera prawicowych ekstremistów?

Co z dostępnością broni?

Trendy tłumaczy się spadkiem ataków terrorystycznych organizowanych przez radykalnych islamistów oraz działalnością Donalda Trumpa. Prezydent nie przestaje podburzać swoich zwolenników przeciw nielegalnym imigrantom – w przeważającej większości z Ameryki Łacińskiej. Zatrutym owocem jego retoryki był m.in. tragiczny w skutkach atak na latynoskich klientów domu towarowego Walmart w El Paso z sierpnia, w którym zginęły 22 osoby.

Komentując zbiorowe zabójstwa, Trump odniósł się swego czasu do kwestii dostępności broni palnej, sugerując, że poparłby „znaczące” kontrole przeszłości (karalności i zdrowia psychicznego) nabywców broni. Wkrótce potem spotkał się z Wayne′em LaPierrem, szefem NRA (Krajowego Stowarzyszenia Strzeleckiego), potężnego lobby właścicieli, handlarzy i producentów broni palnej. I już nie wracał do tematu. W USA nadal łatwiej kupić pistolet lub szybkostrzelny karabin niż w jakimkolwiek innym kraju wysoko uprzemysłowionym.

Czytaj także: Trump w osobliwy sposób walczy z antysemityzmem

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Niespotykanie niewidoczny człowiek. Minister Kościński

Tadeusz Kościński przyjął tekę ministra finansów, ale się nie cieszy. Nominacji nie zawdzięcza swoim kompetencjom, ale temu, że już w 2015 r. znalazł się w drużynie Morawieckiego. Teraz musi znaleźć pieniądze na wydatki projektowane na Nowogrodzkiej.

Joanna Solska
26.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną