Świat

Skazany na ucieczkę

JAPONIA: Przed czym uciekł Ghosn

Kolejne oskarżenia pozwoliły japońskiemu wymiarowi sprawiedliwości na przetrzymywanie Ghosna w areszcie w sumie przez prawie 130 dni. Kolejne oskarżenia pozwoliły japońskiemu wymiarowi sprawiedliwości na przetrzymywanie Ghosna w areszcie w sumie przez prawie 130 dni. EAST NEWS
W tej opowieści nie ma niewinnych. Główną rolę gra zbiegły Carlos Ghosn, oskarżony o przestępstwa finansowe były prezes Nissana. On z kolei oskarża japoński wymiar sprawiedliwości, przed którym uciekł.
Carlos GhosnJoel Saget/AFP/EAST NEWS Carlos Ghosn

Cała historia aż się prosi o przeniesienie na ekran: są tu byli amerykańscy agenci specjalni wynajęci do pomocy przy ucieczcie biznesmena, Ghosn podróżujący w maseczce superszybkim pociągiem z Tokio do Osaki… i wielka skrzynia na instrumenty, w której został przemycony na pokład prywatnego samolotu, a potem kolejnego. Kilka godzin później wylądował w Bejrucie.

Najwięcej uwagi mediów skupiała skrzynia, której zdjęcie szybko zostało opublikowane. Ale równie ciekawa jest odpowiedź na pytanie, dlaczego japońskie służby dowiedziały się o całym zajściu dopiero z oświadczenia samego Ghosna, który był już wtedy w Libanie.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Skazany na ucieczkę"

Warte przeczytania

Czytaj także

Historia

Dawni medycy i lekarscy kaci

Balwierze, wyrwizęby i kaci, czyli dawni medycy i ich terapie.

Dariusz Łukasiewicz
17.12.2019