Świat

Matki, żony, Koreanki

KOREA: Feministyczna wojna o język

Badacze koreańskiej wojny kulturowej uważają, że głównym powodem odrzucenia feministycznych idei przez młodych mężczyzn jest coraz większa liczba kobiet na rynku pracy. Badacze koreańskiej wojny kulturowej uważają, że głównym powodem odrzucenia feministycznych idei przez młodych mężczyzn jest coraz większa liczba kobiet na rynku pracy. Alexis 84 / Getty Images
W hipernowoczesnej i jednocześnie wciąż patriarchalnej Korei Południowej toczy się wojna o język, której stawką jest miejsce kobiety w społeczeństwie.
Niekonfucjańscy uczeni, z ambicją uporządkowania każdej sfery życia obywateli, wprowadzili szereg terminów, które miały definiować zależności rodzinne. Wiele z nich przetrwało do dziś.PantherMedia Niekonfucjańscy uczeni, z ambicją uporządkowania każdej sfery życia obywateli, wprowadzili szereg terminów, które miały definiować zależności rodzinne. Wiele z nich przetrwało do dziś.

Mogłoby się wydawać, że bez rodzajników jest prościej. Nic z tych rzeczy. Świadczy o tym ostry spór o feminatywy w języku koreańskim, w którym rodzajników nie ma. Stawką jest – tak jak w sporze o polskie feminatywy – równouprawnienie kobiet. Podobnie jak w Polsce również w Korei Południowej podnoszony jest argument, że to język konstruuje nasze wyobrażenia o świecie.

Koreański ma liczne formy określające poziomy szacunku. Koreańczyk modyfikuje swoją wypowiedź – zarówno gramatykę, jak i słownictwo – w zależności od wieku, pozycji i zażyłości z rozmówcą.

Polityka 9.2020 (3250) z dnia 25.02.2020; Świat; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Matki, żony, Koreanki"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Patrząc na Chiny

Im bliżej końca XX w., tym Chiny częściej przypominały się Zachodowi, Zachód ma jednak nieodmiennie kłopoty ze zrozumieniem Chińczyków. Jakie są te Chiny w oczach Zachodu?

Krzysztof Kardaszewicz
13.04.2021