Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Autokraci zacierają ręce

Politolog prof. Daniel Ziblatt o pandemii

„Jeśli demokraci nie radzą sobie z kryzysem, rosnąca część społeczeństwa szuka ratunku w partiach autokratycznych obiecujących stosowanie ostrzejszych środków” . „Jeśli demokraci nie radzą sobie z kryzysem, rosnąca część społeczeństwa szuka ratunku w partiach autokratycznych obiecujących stosowanie ostrzejszych środków” . Martin Divisek/EPA / PAP
Prof. Daniel Ziblatt, politolog z Uniwersytetu Harvarda, o politycznych, gospodarczych i moralnych dylematach, jakie przyniosła dla świata epidemia koronawirusa.
Prof. Daniel Ziblattmateriały prasowe Prof. Daniel Ziblatt

JACEK ŻAKOWSKI: – Autokraci się cieszą?
PROF. DANIEL ZIBLATT: – Pewnie wielu zobaczyło swoją życiową szansę.

Jakoś tak się zrobiło, że często słychać krytykę władzy za to, czego nie zrobiła, ale bardzo rzadko za to, co zrobiła w związku z pandemią COVID-19. Chociaż rządy podejmują wiele kontrowersyjnych działań.
Dlatego autokraci tak lubią takie sytuacje, bo one zamykają usta krytykom, a zwłaszcza politycznym rywalom. W takich okolicznościach, zwłaszcza na początku, przerażeni ludzie stają po stronie władzy. Po ataku na WTC, 11 września 2001 r., poparcie dla prezydenta Busha osiągnęło nienotowany w historii poziom 90 proc. Mało kto chciał słuchać krytyków „wojny z terroryzmem”. Liczyło się tylko ratowanie kraju.

Czy zatem opozycja powinna w takiej sytuacji zachować krytyczne uwagi dla siebie, bo inaczej będzie postrzegana jako szkodnik przeszkadzający w ratowaniu kraju?
Jest taka potężna presja. Kiedy na dodatek ma się do czynienia z autokratyczną władzą, łatwo jest paść ofiarą oskarżenia o działanie na szkodę bezpieczeństwa państwa. Bo autokraci z zasady utożsamiają się z państwem. A przynajmniej zacierają granicę między sobą i państwem.

Bezpieczniej ich nie krytykować?
Milczeć też nie można, bo wtedy ludzie poczują się porzuceni przez partie opozycyjne. Chociaż chwilowo krytyka może być źle widziana przez dużą część społeczeństwa. Trzeba precyzyjnie, spokojnie, przekonywająco eksponować niekompetencję rządu tam gdzie ona się rzeczywiście w sposób odczuwalny ujawnia. Ale to w żadnym razie nie może być rutynowa krytyka opozycji w rodzaju „my byśmy to lepiej zrobili”. To muszą być zrozumiałe, ważne dla wielu ludzi konkrety, przekonujące, że chodzi o los obywateli, a nie o zdobycie władzy.

Polityka 13.2020 (3254) z dnia 24.03.2020; Rozmowa Polityki; s. 21
Oryginalny tytuł tekstu: "Autokraci zacierają ręce"
Reklama