Świat

Francja panikuje przed powrotem do szkoły i pracy

Turystki na wieży Eiffela Turystki na wieży Eiffela Andreina Flores / Zuma Press / Forum
19 sierpnia liczba zakażonych koronawirusem wyniosła we Francji 3 776. To rekord, a częściowo efekt szerokiego testowania. Bada się tu nawet 700 tys. osób tygodniowo.

Liczba zakażeń rośnie mimo czynników, które wedle wcześniejszych sugestii naukowców miały ją mitygować: upałów i wakacyjnego rozluźnienia czy (żywo odczuwanego w gospodarce) braku turystów z zagranicy. Obowiązek noszenia maseczek w zamkniętych miejscach publicznych – sklepach, urzędach, dworcach, środkach transportu – wyraźnie nie wystarcza. Dlatego kolejne samorządy wprowadzają nakaz zakrywania ust i nosa także na szeroko uczęszczanych ulicach, targach czy w popularnych lokalizacjach rekreacyjnych, takich jak nabrzeża rzek (nie tylko nad Sekwaną w Paryżu, ale także np. wzdłuż Garonny).

Maski nad wodą i na ulicach

W Tuluzie na południowym zachodzie kraju nie ma przebacz – maski nosi się w całym mieście i prawdopodobnie nie jest to ostatnie miasto, które wprowadzi taki reżim. Włodarze Tuluzy wprowadzili drastyczne środki, gdy został przekroczony próg 50 zakażeń na 100 tys. mieszkańców (62,4 przypadki na 100 tys. to najwyższy jak na razie wskaźnik we Francji).

Od dwóch dni maseczki obowiązują również w centralnych dzielnicach Lyonu, gdzie, co ciekawe, nakaz zakrywania twarzy jest związany z porami dnia – od 10 do 22 w dzielnicach handlowych i od 18 do drugiej nad ranem w dzielnicach, w których kwitnie „nocne życie”. Trzecia kategoria to targi i rynki, gdzie maseczki obowiązują zgodnie z godzinami otwarcia. W Marsylii nosi się je w dzielnicach turystycznych i na miejskich plażach.

Zamaskowani w miejscu pracy

W połowie sierpnia francuska ministra pracy Elisabeth Borne ogłosiła, że zakrywanie ust i nosa będzie obowiązkowe w miejscach pracy, zwłaszcza tam, gdzie przestrzeń jest współdzielona, a więc w korytarzach, szatniach, open space’ach czy salach konferencyjnych. Uzgodniono to (oczywiście w trybie wideokonferencji) z przedstawicielami zarówno pracodawców, jak i związków zawodowych. Ministerstwo rekomenduje utrzymywanie pracy zdalnej wszędzie, gdzie wirus jest aktywny. Zbadano bowiem, że aż 24 proc. zakażeń pochodzi właśnie z miejsc pracy (wskaźnik ten nie obejmuje ośrodków ochrony zdrowia).

Problematyczny powrót do szkoły

Po przeniesieniu nauki w tryb zdalny od 12 marca obowiązek szkolny przywrócono we Francji na dwa tygodnie przed wakacjami. Na początku lipca wydawało się, że we wrześniu wystarczy niezbyt uciążliwy protokół sanitarny: maseczki miały być obowiązkowe dla dzieci powyżej 11. roku życia, a reżim trzymania dystansu zniesiony lub rozluźniony. Jedno jest pewne: na razie nikt nie chce powrotu do teleedukacji, którą nad Sekwaną uważa się za szkodliwą nie tylko z uwagi na wyniki w nauce, ale też z punktu widzenia socjalizacji i przeciwdziałania nierównościom, co uznaje się tu za fundamentalne zadania szkoły.

Niestety raport Agencji Zdrowia Publicznego z 13 sierpnia jasno wskazuje, że dzieci również się zakażają. 17 sierpnia ta sama instytucja zwróciła uwagę, że o ile ogniska koronawirusa w szkołach mogą być trudno wykrywalne ze względu na bezobjawowy przebieg choroby u młodych osób, o tyle zachowanie dystansu i zasad higieny sprawi, że „szkoły nie będą stanowiły prawdopodobnych ośrodków rozprzestrzeniania się wirusa”.

Ale jeśli w przypadku dorosłych można liczyć na zachowywanie dystansu i noszenie masek, choćby pod groźbą mandatu, to dzieci nigdy nie były najbardziej współpracującą z rządem grupą społeczną. Dochodzi kwestia jakości masek, które – pozostawione w gestii rodzin – mogą się okazać niewystarczająco skuteczne, czy to z powodu braku środków na ochronę lepszej jakości, czy zwykłych zaniedbań. Więc choć 18 sierpnia zapowiedziano, że w szkołach obowiązywać będzie taki sam reżim jak w przedsiębiorstwach, państwo najpewniej weźmie na siebie zaopatrzenie uczniów w maseczki i żele. Mówi się również o głębokich zmianach w organizacji życia szkolnego – stawianiu na zajęcia w grupach, które pozwolą na utrzymywanie dystansu, czy zawieszeniu egzaminów ustnych.

StopCovid rozczarował

Rządowa aplikacja StopCovid jest dość popularna, ale nie widać, by osiągnęła zapowiadaną skuteczność. Od początku czerwca ściągnięto ją i zainstalowano aż 2 mln razy. Tyle że według danych Głównej Dyrekcji ds. Zdrowia przekazanych przez Agence France Presse pozwoliła ona poinformować o ryzyku zakażenia astronomiczną liczbę 72 osób. Ministerstwo zdrowia tłumaczy, że „aplikacja ma sens, jeśli instalują ją osoby w ogniskach zakażenia”, i zapewnia, że dołoży starań, by wkrótce na telefonach mieli ją wszyscy Francuzi. Jednak jej dotychczasowa słaba skuteczność każe sądzić, że bez gruntownej zmiany strategii na tym froncie niewiele się wydarzy.

Korona prowadzona wzorcowo

Wysoka liczba wykrywanych zakażeń wiąże się nie tylko z uporem Francuzów, by piknikować, spotykać się ze znajomymi i bez względu na wszystko jeździć na wakacje (tylko na południe z Paryża odchodzi codziennie kilkadziesiąt wypełnionych pociągów TGV, z których każdy przewozi populację małego miasteczka, kilkanaście setek osób). Inny czynnik podnoszący rejestrowaną liczbę zakażeń to imponujący potencjał testowania – w całym kraju możliwe jest wykonywanie do 700 tys. badań tygodniowo.

Innymi słowy, choć populacja kraju Galów i Franków nie jest może specjalnie zdyscyplinowana, postęp pandemii jest dobrze monitorowany, a naukowcy wespół z samorządowcami nie ustają w wysiłkach, by obmyślić, jak spłaszczyć krzywą zachorowań bez jednoczesnego wypłaszczenia i tak kulejącej gospodarki. Dlatego warto patrzeć na Francję, zwłaszcza gdy w Polsce w resorcie zdrowia panuje koronawirusowe interregnum.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Kocie i psie lęki

Joanna Iracka o frustracjach i lękach, które trapią psy i koty, oraz o tym, jak można im pomóc.

Malwina Dziedzic
26.05.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną