Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Bal z dyktatorem

Rozmowa z Pawłem Łatuszką o tym, jak się pije z Łukaszenką i czego boi się dyktator

„Na swoje imprezy Łukaszenka zaprasza urzędników bez żon. Dba o to, żeby przy każdym stole siedziało kilka pięknych pań”. Na fot.: prezydent Białorusi na noworocznym balu młodzieży, 29 grudnia 2020 r. „Na swoje imprezy Łukaszenka zaprasza urzędników bez żon. Dba o to, żeby przy każdym stole siedziało kilka pięknych pań”. Na fot.: prezydent Białorusi na noworocznym balu młodzieży, 29 grudnia 2020 r. Maxim Guchek/TASS / Forum
Rozmowa z Pawłem Łatuszką, byłym ministrem kultury i ambasadorem Białorusi, dziś opozycjonistą, o tym, jak się pije z Łukaszenką i czego boi się dyktator.
Paweł ŁatuszkaTadeusz Późniak/Polityka Paweł Łatuszka

PAWEŁ RESZKA: – Jesteście na „ty”?
PAWEŁ ŁATUSZKA: – Nie mogłem z nim być „na ty”. Byłem urzędnikiem, ambasadorem, ministrem. Ciekawe, że Aleksandr Łukaszenka właściwie wszystkim mówił „na ty”, ale akurat do mnie zwracał się per pan.

A do niego ktoś mówi per „ty”?
Chyba nikt, no może z wyjątkiem Wiktora Szejmana [wieloletni szef prezydenckiej administracji, podejrzewany o zlecanie zabójstw i porwań opozycjonistów].

Polityka 52.2021 (3344) z dnia 20.12.2021; Świat; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Bal z dyktatorem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >