Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Żelazem i mięsem

Żelazem i mięsem. Chaos i okrucieństwo rosyjskiej armii

Rosyjscy żołnierze w ukraińskiej Wołnawaczy w obwodzie donieckim. Rosyjscy żołnierze w ukraińskiej Wołnawaczy w obwodzie donieckim. Sefa Karacan/Anadolu / Getty Images
Rosyjska armia miała być silna i nowoczesna. W wyposażenie zainwestowano miliardy. Ale szybka zwycięska wojna jej nie wyszła. Zrobiło się głodno i straszno. A żołnierze wolą kraść, niż walczyć.

Rosyjscy wojacy włamali się do osiedlowego sklepu o pierwszej w nocy.

– Słyszeliśmy wszystko dokładnie, bo sklep jest na parterze naszego domu – opowiada POLITYCE mieszkająca pod Kijowem Tatiana. Jej zdaniem nie był to wybryk niesubordynowanego oddziału, ale coś poważniejszego, systemowego.

– Rano tam poszłam. Zobaczyłam kompletnie ogołocone półki. Nie ruszyli jednak alkoholu. A to znaczy, że był z nimi oficer. Pozwolił rabować jedzenie, pieniądze, co chcieli. Oprócz wódki. Nie chciał, żeby się mu wojsko popiło.

Rabusie

Po kilku dniach żołnierze ośmielili się bardziej. Zaglądali do mieszkań. W końcu zaczęli wyrzucać z nich właścicieli i kraść dobytek. – Stopniowo odbijamy miasteczka i wioski w rejonie Sumów. Miejscowi opowiadają, że to było przejście dzikiej hordy – opowiada Iwan Miszczenko, podporucznik ukraińskiej armii. – Kradli, co zobaczyli: garnki, zabawki. Absolutnie wszystko. Potwierdzają to dane Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, która regularnie publikuje przechwycone rozmowy telefoniczne żołnierzy do bliskich w Rosji. Wojacy chwalą się przed żonami, ile hrywien udało im się zgromadzić i jakie rzeczy przywiozą do domów.

Jeden z nich prosi rodzinę, by sprawdzić „na szybko w internecie”, za ile da się sprzedać procesor komputerowy i karty graficzne. Z kontekstu rozmowy wynika, że dzwoni wprost ze sklepu komputerowego, który okrada. Gdy słyszy, ile można zarobić na sprzęcie, mówi: – No to delegacja mi się opłaciła.

Wojskowy opowiada też żonie, że ma okazję włamywać się do opuszczonych mieszkań: – Są tu wokoło 10-piętrowe bloki.

– Może lepiej o tym nie mówić przez telefon? – pyta z niepokojem żona.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Temat z okładki; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Żelazem i mięsem"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama