Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Bieda pobieda

Bieda pobieda. Putin okazał się bardzo marnym strategiem

Siergiej Szojgu, rosyjski minister obrony, podczas defilady 9 maja. Siergiej Szojgu, rosyjski minister obrony, podczas defilady 9 maja. Alexander Zemlianichenko/AP / EAST NEWS
9 maja Putin powtórzył na placu Czerwonym kilka wyświechtanych sloganów, ale nie wskazał, co dalej z wojną. To unik, który pozwala mu nie brać odpowiedzialności za brak sukcesów.

Wyczekiwane przemówienie Władimira Putina z okazji Dnia Zwycięstwa było krótkie i pozbawione konkretnych treści, jeśli nie brać pod uwagę frazesów o ukraińskich nazistach, konieczności obrony Donbasu i heroizmie rosyjskich żołnierzy, którzy tak jak kiedyś walczyli z hitlerowcami, dziś wojują z banderowcami i wspierającym antyrosyjskie siły Zachodem. Putin przypomniał wszystkie wcześniej wygłaszane żale: o zbrojeniu Ukrainy przez NATO, rzekomym przygotowaniu ataku na Krym i odrzuceniu oferty rozmów pokojowych.

Polityka 20.2022 (3363) z dnia 10.05.2022; Temat tygodnia; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Bieda pobieda"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >