Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Strzelanina w Teksasie. Zginęło 19 uczniów i dwoje dorosłych

Rodzice i policjanci w Uvalde Rodzice i policjanci w Uvalde William Luther/Zuma Press / Forum
Podejrzany sprawca, 18-latek, nie żyje, zastrzelony przez policję interweniującą na miejscu zbrodni. Motyw napastnika jest nieznany, gubernator stanu Greg Abbott nazwał atak „niezrozumiałym”. Joe Biden wzywa do ograniczenia dostępu do broni.

Bilans ofiar śmiertelnych wtorkowej strzelaniny w szkole podstawowej w mieście Uvalde w Teksasie w USA wzrósł do 21. Zginęło 19 dzieci i dwie osoby dorosłe – poinformował senator stanu Teksas Roland Gutierrez. Do strzelaniny doszło o godz. 11:32 w szkole podstawowej Robb w południowo-zachodniej części stanu, 120 km na zachód od San Antonio.

Gubernator Abbott ujawnił, że sprawcą był 18-letni Salvador Ramos z Uvalde. Napastnik zaparkował samochód przed szkołą, wszedł do środka i otworzył ogień. Miał pistolet, „mógł też mieć karabin”. Jak pisze agencja AP, Ramos został zabity przez funkcjonariusza straży granicznej, który wbiegł do szkoły, gdy usłyszał strzały. Strażnik został ranny, ale wyszedł z budynku o własnych siłach i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Czytaj też: Amerykanie znów giną w strzelaninach. Co może Biden

Poza ofiarami śmiertelnymi są ranni

Szef policji w Uvalde Pete Arredondo na konferencji prasowej potwierdził, że podejrzany działał sam i nie żyje. Według policjanta poza osobami, które poniosły śmierć, wiele innych zostało rannych – ale nie sprecyzował ich dokładnej liczby. Ranni mieli zostać m.in. dwaj policjanci.

Senator Gutierrez ujawnił, że trzy osoby nadal przebywają w szpitalu w stanie krytycznym, w tym 10-letnia dziewczynka i 66-letnia kobieta. Agencja AP podaje, że funkcjonariusze federalnych organów, wypowiadając się anonimowo, powiedzieli, iż liczba ofiar śmiertelnych może jeszcze wzrosnąć.

W Robb Elementary School uczy się prawie 600 uczniów w klasach II–IV. W amerykańskich szkołach składają się one zazwyczaj z dzieci w wieku od 7 do 10 lat. Miejscowe władze nie podały, w jakim wieku były dzieci, które zginęły w strzelaninie. „Rodzice są proszeni o odbieranie uczniów w stałych godzinach zakończenia lekcji” – informowały władze szkolne. Transport autobusowy został wstrzymany. Funkcjonariusze eskortowali uczniów do samochodów rodziców. „Rodziców prosimy o cierpliwość, kolejki będą długie” – oświadczyła szkoła.

Telewizja KSAT z San Antonio podała, że wśród zabitych jest Eva Mireles, nauczycielka czwartej klasy. „Moja siostrzenica Eva Mireles, ucząca blisko 17-lat nauczycielka, wraz z innym nauczycielem i 18 dziećmi straciła życie w bezsensownej, tragicznej strzelaninie. Jestem rozwścieczona, że takie strzelaniny nadal mają miejsce, te dzieci są niewinne, karabiny nie powinny być łatwo dostępne dla wszystkich. To moje rodzinne miasto, mała społeczność licząca mniej niż 20 tys. osób. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że coś takiego może się zdarzyć, zwłaszcza bliskim. Nie ujawniono jeszcze wszystkich faktów, ale wszystko, co możemy zrobić, to gorąco modlić się za nasz kraj, szkoły, a zwłaszcza za rodziny wszystkich ofiar” – mówiła w KSAT ciotka zabitej Martinez Delgado.

Czytaj też: Rekordowy rok pod względem masowych zabójstw

Kolejna strzelanina w tym roku

Po strzelaninie w Uvalde demokratyczny senator Chris Murphy z Connecticut wygłosił w Waszyngtonie emocjonalne wezwanie do działania. Murphy wielokrotnie naciskał na stworzenie legislacji ograniczającej dostęp do broni. „To zdarza się tylko w tym kraju i nigdzie indziej. Nigdzie indziej dzieci nie chodzą do szkoły, myśląc o tym, że mogą zostać zastrzelone. Co my robimy?” – pytał retorycznie.

Zbrodnia w Uvalde jest jedną z kilku masowych strzelanin, które miały miejsce w USA w maju. Amerykańska organizacja non-profit Gun Violence Archive definiuje „masowe strzelaniny” jako te, w których co najmniej cztery osoby zostały ranne lub zabite. W tym roku odnotowała 215 takich sytuacji, w tym dziewięć, w których zginęły ponad cztery osoby.

Niewiele ponad tydzień temu, 14 maja, w ataku na tle rasowym dziesięć osób zginęło, a trzy zostały ranne w supermarkecie w Buffalo w stanie Nowy Jork. Sprawca został aresztowany. Kolejne strzelaniny miały miejsce 13 maja w Milwaukee w stanie Wisconsin (16 rannych), 15 maja w tajwańskim kościele w Laguna Woods w Kalifornii (jedna osoba zginęła, cztery zostały ranne) i tego samego dnia na pchlim targu w Houston w Teksasie (dwie osoby zginęły, trzy zostały ranne).

„Jasno jako naród musimy zadać pytanie: kiedy na miłość boską przeciwstawimy się lobby broni palnej? Kiedy na miłość boską zrobimy to, co musi być zrobione?” – mówił kilka godzin po strzelaninie prezydent Joe Biden, wzywając do wprowadzenia obostrzeń w nabywaniu broni palnej.

Dziesięć lat temu 20 dzieci i sześcioro dorosłych zginęło w szkole podstawowej w Newtown w stanie Connecticut. Ówczesny wiceprezydent Joe Biden zaangażował się w próbę uchwalenia przepisów gwarantujących większą kontrolę dostępu do broni. Nowelizacja upadła jednak w Senacie. Druga poprawka do konstytucji gwarantuje Amerykanom prawo do posiadania i noszenia broni.

Czytaj też: 26 ofiar strzelaniny w Connecticut

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną