Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Wojna na kresach

Siewierodonieck w ogniu walk. Ukraińcy szykują Rosjanom „gorące powitanie”

Lokalne władze przyznają, że normalnie żyć w Siewierodoniecku się już nie da. Lokalne władze przyznają, że normalnie żyć w Siewierodoniecku się już nie da. Rick Mave / Zuma Press / Forum
Epicentrum walk stał się teraz Siewierodonieck. Przed wojną stutysięczne miasto przemysłowe, teraz w połowie opuszczone i systematycznie rujnowane przez nacierających Rosjan i broniących się Ukraińców.
Lech Mazurczyk/Polityka

To ukraińskie „kresy wschodnie”, obszar obwodu ługańskiego, ogarniętego osiem lat temu sponsorowaną z Moskwy rebelią. Ukraina zachowała kontrolę nad Siewierodonieckiem, odbudowała zniszczony w wojnie most przez Doniec do nieco mniejszego Lisiczańska i przygotowała się do obrony. Rzeka wyznacza linie zaopatrzenia i jest biernym uczestnikiem walki. Rosjanie kilka tygodni przebijali się przez Kreminną i Rubiżne wzdłuż północnego brzegu. Nie udało im się jednak przejść rzeki pod Łymanem ani w zakolu pod Biłohoriwką, gdzie próby przepraw kończyły się pod ogniem artylerii.

Polityka 23.2022 (3366) z dnia 31.05.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 13
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna na kresach"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >