Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Blokuję, więc jestem

Orbán pogrywa z Unią i przekalkulował. To nauczka dla Polski PiS

Viktor Orbán jest szczęśliwy, kiedy może coś zablokować. Viktor Orbán jest szczęśliwy, kiedy może coś zablokować. Attila Kisbenedek/AFP / EAST NEWS
Po błyskotliwym zwycięstwie wyborczym Viktor Orbán i jego Fidesz jest izolowany w Europie jak nigdy wcześniej – z powodu Ukrainy i własnej zaciętości.
Katalin Novák podczas inauguracji swojej prezydentury, Budapeszt, plac Kossutha, maj 2022 r.Bernadett Szabo/Reuters/Forum Katalin Novák podczas inauguracji swojej prezydentury, Budapeszt, plac Kossutha, maj 2022 r.

Najbardziej lojalny akolita, czyli Prawo i Sprawiedliwość, odwrócił się od niego po inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Warszawa wciąż jest skonfundowana reakcją Viktora Orbána, który przekonywał Węgrów, że trwająca właśnie wojna nie jest ich wojną. A węgierskie media rządowe szerzyły propagandę Moskwy, przemilczały nawet mord na cywilach ukraińskich w podkijowskiej Buczy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał Orbána „ostatnim w Europie, który otwarcie popiera Putina”.

Sygnałem do tego, że Węgry chcą odmrożenia relacji z Polską, był fakt, że nowa prezydent Katalin Novák, do niedawna wiceprzewodnicząca Fideszu i zaufana Orbána, w pierwszą swoją zagraniczną podróż wybrała się do Warszawy. Stało się to w połowie maja. Miesiąc później w odwrotnym kierunku udali się zaś posłowie PiS Ryszard Terlecki i Marek Kuchciński.

Nie ma już Merkel, Kurza, Berlusconiego, Borisowa, Janšy – mówi László Andor, ekskomisarz UE, wymieniając nazwiska byłych szefów rządów odpowiednio Niemiec, Austrii, Włoch, Bułgarii i Słowenii. To sojusznicy Orbána, którzy albo sami wycofali się z polityki, albo przegrali wybory. – Dlatego tak ważne jest dla niego, żeby nie stracić Polski. Jednak trudno sobie wyobrazić powrót do głębokiej przyjaźni z czasów przedwojennych.

W Budapeszcie mówi się, że Fidesz chciałby też wrócić na łono Europejskiej Partii Ludowej (EPP), największej konserwatywnej frakcji w Parlamencie Europejskim. Do tego zadania delegowany został Tibor Navracsics, inny były komisarz UE, który – po kilku latach terminowania na obrzeżach polityki – niespodziewanie znalazł się w nowym rządzie jako minister bez teki do spraw rozwoju regionalnego i funduszy europejskich.

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Blokuję, więc jestem"
Reklama