Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Cicha branka

Cicha branka, czyli jak Rosja werbuje ludzi do armii. Nikt się nie pali

Służba wojskowa w Rosji jest obowiązkiem wszystkich mężczyzn. Na fot.: rekruci czekający na badania lekarskie. Służba wojskowa w Rosji jest obowiązkiem wszystkich mężczyzn. Na fot.: rekruci czekający na badania lekarskie. Anatoly Maltsev/EPA / PAP
Rosyjskie wojsko wykrwawia się w Ukrainie i potrzebuje nowych żołnierzy. Kreml werbuje ich zachętą, groźbą i podstępem. Ale bez ogłaszania powszechnej mobilizacji.
Do służby przekonać ma budowana przez propagandę atmosfera patriotycznego obowiązku.Aleksiej Witwicki/Forum Do służby przekonać ma budowana przez propagandę atmosfera patriotycznego obowiązku.

Do prowadzenia wojny niezbędne są pieniądze. Rosja je ma i szczodrze oferuje chętnym. Szeregowcy rezerwy po służbie w jednostkach specjalnych, z doświadczeniem walki w Syrii, wabieni są ofertami miesięcznego żołdu na poziomie 25 tys. zł. Na równowartość ok. 16 tys. zł mogą liczyć nawet ci, którzy dopiero rozpoczynają przygodę w mundurze i chcieliby zacząć od kampanii w Ukrainie. Na zachętę proponuje się jeszcze rozmaite premie, np. pomoc w spłacaniu kredytów hipotecznych.

Oficjalnie Rosja nie prowadzi żadnej wojny, ale stawki są wyższe niż te z czasów pokoju, gdy zwyczajowo płacono 2,2–4,8 tys.

Polityka 28.2022 (3371) z dnia 05.07.2022; Świat; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Cicha branka"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >