Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Sri Lanka. Szturm na siedzibę prezydenta, podpalony dom premiera

9 lipca 2022. Demonstranci wdarli się do siedziby prezydenta Sri Lanki. 9 lipca 2022. Demonstranci wdarli się do siedziby prezydenta Sri Lanki. Dinuka Liyanawatte / Forum
Pogrążoną w kryzysie gospodarczym Sri Lankę opanowały masowe protesty. Ludzie wdarli się do siedziby prezydenta Gotabai Rajapaksy, którego obwiniają o katastrofalną sytuację kraju.

Ponad 20-milionowa Sri Lanka przeżywa jeden z największych kryzysów gospodarczych w najnowszej historii. Wiele instytucji nie działa, brakuje paliwa, służba zdrowia jest sparaliżowana.

Szturm na siedzibę prezydenta, podpalony dom premiera

Wzburzeni demonstranci wdarli się w sobotę do rezydencji prezydenta Sri Lanki Gotabai Rajapaksy w stolicy Kolombo. Policja użyła gazu i armatek wodnych, rannych zostało co najmniej kilkadziesiąt osób, wśród nich są policjanci. Jak podała agencja Reutera, prezydent był uprzedzony o tym, że szykowane są demonstracje, dlatego już wcześniej opuścił swoją rezydencję.

Podobnie jak premier Sri Lanki Ranil Wickremesinghe, który zadeklarował w sobotę, że jest gotów zrezygnować ze stanowiska, by umożliwić sformowanie rządu przez przedstawicieli wszystkich partii. Liderzy opozycji, tak jak demonstranci, żądają rezygnacji prezydenta. Ten, jak podało BBC News, zapowiedział, że zrobi to 13 lipca.

Według zachodnich mediów protesty jednak się nasilają, podpalono m.in. dom premiera.

Sri Lanka jest bankrutem

Kryzys na Sri Lance wydaje się trudny do opanowania, nie działa wiele szpitali i szkół, trudno kupić potrzebne leki, nie wspominając o paliwach. Rezerwy walutowe są w tej chwili rekordowo niskie, kraj nie spłaca długu publicznego, a premier Wickremesinghe przyznał otwarcie, że Sri Lanka jest bankrutem.

Jak podają różne media, do kryzysu przyczyniła się m.in. pandemia koronawirusa, która uderzyła w najważniejszą gałąź gospodarki – turystykę. Do tego dołożyły się rosnące na świecie ceny ropy naftowej.

Protesty, których szczyt nastąpił w sobotę, trwają już od kilku miesięcy, a demonstranci od dawna domagali się odejścia prezydenta Rajapaksy.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną