Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Głowa do góry

Xi Jinping już po raz trzeci zostanie prezydentem. Kto się ucieszy?

Uroczyste obchody ubiegłorocznej setnej rocznicy powstania Komunistycznej Partii Chin. Na ekranie prezydent Xi Jinping. Uroczyste obchody ubiegłorocznej setnej rocznicy powstania Komunistycznej Partii Chin. Na ekranie prezydent Xi Jinping. Lintao Zhang / Getty Images
Na rozpoczynającym się w niedzielę zjeździe Komunistycznej Partii Chin towarzysze wybiorą sobie cesarza. Ale to tylko pozory, bo Xi Jinping już dawno namaścił sam siebie.
Xi Jinping, opisywany w Chinach jako „miły” i „grzeczny”, ma dzięki nowoczesnym środkom kontroli nieskończenie większą władzę i możliwości niż wszyscy jego poprzednicy.Samrit Pholjan/Shutterstock Xi Jinping, opisywany w Chinach jako „miły” i „grzeczny”, ma dzięki nowoczesnym środkom kontroli nieskończenie większą władzę i możliwości niż wszyscy jego poprzednicy.

Cesarzem można zostać nie tylko z urodzenia. Antoninowie, jedna z najsławniejszych dynastii rzymskich, to galeria ludzi niezłączonych ze sobą (z jednym wyjątkiem) więzami krwi. Pierwszego z nich, Nerwę, wybrała oligarchia senatorska. Pozostałych nominowali poprzednicy, za poradą najbardziej zaufanych współpracowników.

Podobnie bywało z cesarzami chińskimi. W Państwie Środka żywot dynastii był często krótki. Założyciel jednej z trwalszych, panującej przez ponad trzy wieki, cesarz Hongwu był za młodu głodującym żebrakiem, a okresowo także bandytą. Zdarzało się, że w kraju ceniącym nade wszystko merytokratyczną uczoność, tron osiągali osobnicy niepiśmienni.

Proklamację Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 r. dość powszechnie uznano więc za nic innego, jak… zmianę dynastii.

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Głowa do góry"
Reklama