Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Zabili go, bo uciekł

Aranżowane zabójstwa. Tak indyjska policja walczy z przestępcami

Gangster Vikas Dubey zatrzymany przez policję. Zginął w strzelaninie w drodze do aresztu podczas rzekomej próby ucieczki. Gangster Vikas Dubey zatrzymany przez policję. Zginął w strzelaninie w drodze do aresztu podczas rzekomej próby ucieczki. EPA / PAP
Indyjska policja nie umie prowadzić śledztw ani gromadzić dowodów. Umie natomiast mordować. Jest ostatnią instytucją wielkiego kraju, która tkwi w kolonialnej przemocy.
„Stop fałszywym spotkaniom”, czyli tzw. zabójstwom pozasądowymForum „Stop fałszywym spotkaniom”, czyli tzw. zabójstwom pozasądowym

Był upalny lipiec 2020 r., a Vikas Dubey czuł już, że źle skończy. Tydzień wcześniej jego ochroniarze zabili ośmiu policjantów, którzy przyjechali pod dom w wiosce Bikru w północnych Indiach, by go aresztować pod zarzutem usiłowania morderstwa. Po krwawej strzelaninie zdołał uciec, a policja w odwecie rozjechała jego rezydencję buldożerami. Kilka dni później zatrzymała go, gdy przyszedł do świątyni.

Uzbierało mu się od 1990 r. łącznie 60 zarzutów, wśród najcięższych były te o udział w zabójstwie ministra stanu, rektora uczelni, szefa telewizji kablowej.

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Zabili go, bo uciekł"
Reklama