Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Trumpizm górą

Trumpizm górą. Tylko orzeczenie winy może pozbawić Trumpa poparcia

Eksperci prawni wątpią, by przed wyborami w 2024 r. udało się skazać i uwięzić Trumpa. Eksperci prawni wątpią, by przed wyborami w 2024 r. udało się skazać i uwięzić Trumpa. EAST NEWS
Zdjęcie Donalda Trumpa wykonane w więzieniu w Atlancie, gdzie poddał się procedurze aresztowania, obiegło cały świat, ale w USA przyniosło mu miliony dolarów ze sprzedaży T-shirtów z jego policyjnym wizerunkiem.

Dla jego fanów fotografia była piarowym triumfem i potwierdzeniem propagandowej narracji, że jest ofiarą politycznych prześladowań. W oczach innych Amerykanów miała go dodatkowo pogrążyć, ale Trump jaki jest, każdy widzi, ważniejsze będą praktyczne działania i losy wytoczonych mu spraw karnych.

Prokuratorzy, który oskarżyli go w czterech procesach, w tym dwóch dotyczących próby odwrócenia wyborczej porażki w 2020 r., starają się o ich szybkie terminy, by zdążyć przed wyborami w przyszłym roku. Jeżeli sądy wyznaczą wczesne daty, nie wiadomo, ile z nich zakończy się przed wyborami i czy którykolwiek zakończy się skazującym wyrokiem. Zarzuty blokowania pokojowego przejęcia władzy przez Joe Bidena są najcięższe, ale i najtrudniejsze do uzyskania werdyktu „winny” przez sądy przysięgłych. Sprawy z tego oskarżenia prowadzą poza tym dwie prokuratury: federalna (specjalny prokurator Jack Smith) i stanowa w Georgii, co komplikuje procedury i może dodatkowo opóźnić rozprawy sądowe. Eksperci prawni wątpią w każdym razie, by przed wyborami w 2024 r. zakończyły się one skazaniem i uwięzieniem Trumpa.

Tymczasem sondaże wskazują, że tylko orzeczenie winy w którejś z czterech spraw karnych skłoni znaczącą część jego wyborców, by cofnęli poparcie dla Trumpa, jeśli zostanie kandydatem Republikanów na prezydenta. W przeddzień jego aresztowania w Atlancie ośmioro polityków GOP ubiegających się o nominację do Białego Domu wystąpiło w pierwszej debacie telewizyjnej. Trump, prowadzący w tym wyścigu o kilka długości, konfrontację zignorował. Okazało się, że jego rywale sami nie wierzą, że go dogonią. Chociaż niektórzy ośmielili się go skrytykować, na pytanie moderatorów debaty, czy poprą byłego prezydenta, nawet jeżeli zostanie uznany winnym zarzucanych mu przestępstw, niemal wszyscy podnieśli rękę na „tak”.

Polityka 36.2023 (3429) z dnia 29.08.2023; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Trumpizm górą"
Reklama