Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Tusk w Brukseli. Warszawa będzie liczyć na elastyczność Europy w sprawie KPO

Donald Tusk i Ursula von der Leyen w Brukseli. 25 października 2023 r. Donald Tusk i Ursula von der Leyen w Brukseli. 25 października 2023 r. Johanna Geron / Forum
Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w kierownictwie Komisji Europejskiej nie doszło dotąd do poważnych nowych rozmów w sprawie polskiego KPO. Ale możliwy wydaje się wariant z renegocjacją programów, by umożliwić Polsce pełne zagospodarowanie funduszy do 2026 r.

„Rekordowa frekwencja w wyborach, które odbyły się w Polsce, po raz kolejny pokazała, że Polacy są silnie przywiązani do demokracji. Donald Tusk i ja będziemy dziś rozmawiać o ważnych sprawach, w których głos Polski jest kluczowy. Jedną z nich będzie wojna u granic naszej Unii i dalsze wsparcie dla Ukrainy” – mówiła szefowa KE Ursula von der Leyen przed spotkaniem z Donaldem Tuskiem. I dodała: „Omówimy postępy w zakresie NextGenerationEU [Funduszu Odbudowy] w Europie”.

Czytaj też: Bruksela nie komentuje wyborów w Polsce. Co z miliardami z KPO?

Tusk w Brukseli. Co dalej z polskim KPO?

Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w kierownictwie Komisji Europejskiej nie doszło dotąd do poważnych nowych rozmów w sprawie polskiego KPO. Możliwy jednak wydaje się wariant z renegocjacją (niepraworządnościowych) programów, by umożliwić Polsce pełne zagospodarowanie funduszy do 2026 r.

Dotychczas zatwierdzony polski KPO to – przypomnijmy – 22,5 mld euro dotacji oraz 11,5 mld euro tanich pożyczek. Rząd Morawieckiego w sierpniu zwrócił się do KE o dodatkowe należne Polsce 23 mld euro tanich pożyczek w ramach programu RePowerEU związanego z zieloną transformacją. Decyzja Brukseli, niemal na pewno pozytywna, zapadnie do końca roku.

Wypłaty z polskiego KPO są nadal zablokowane wskutek tylko częściowego wypełnienia warunków praworządnościowych wynegocjowanych przez rząd PiS w 2022 r. Sporą ich część zdaniem Brukseli spełniła „ustawa sądowa Dudy” obowiązująca od lipca 2022. Natomiast brakujące minimum, które KE sprecyzowała polskiemu rządowi rok temu, wprowadził projekt innej ustawy z jesieni 2022. On jednak utknął w skłóconym Trybunale Julii Przyłębskiej. A wysłał go tam prezydent Andrzej Duda.

To brakujące minimum to: 1. pełne prawo sędziów do przeprowadzenia – zgodnego z prawem UE – testu niezależności innego sędziego, 2. zapewnienie sędziom dostępu do niezależnego sądu w ich postępowaniach dyscyplinarnych.

Bruksela jest gotowa na alternatywne zmiany w polskim systemie prawnym wynegocjowane przez przyszły rząd Donalda Tuska. „Najlepiej, żeby zmiany miały charakter legislacyjny” – mówił lider zwycięskiego bloku partii opozycyjnych w ostatnich wyborach. „Ale ważne są deklaracje o charakterze praktycznym, np. skierowanie konkretnych ustaw do parlamentu albo dotyczące traktowania konkretnych sędziów” – dodał po spotkaniu z von der Leyen. Chodzi o to, że zmiany legislacyjne wymagają współpracy z Dudą, a Tusk wskazywał dziś na „umiarkowany optymizm” w sprawie współpracy z prezydentem w tej kwestii.

Podkreślał za to dużą gotowość Komisji do „elastyczności” w sprawie KPO, na którą mógł liczyć także rząd Morawieckiego. Wspominał też o możliwości wypłat w trakcie procesu wypełniania warunków KPO, a nie dopiero po ich osiągnięciu przez Polskę.

Czytaj też: Szczyt UE w Grenadzie. Papierowy sprzeciw Morawieckiego

Tusk w Brukseli. W czwartek szczyt EPL

Tusk miał potwierdzić von der Leyen „twarde” stanowisko Polski w sporze o import ukraińskiego zboża. W sprawie ferowanych przez Berlin i Paryż dużych zmian ustrojowych był sceptyczny. „Niezależnie od stanowiska francuskiego i niemieckiego rewolucyjne zmiany nie są potrzebne” – stwierdził. Dwie najsilniejsze stolice przekonują o potrzebie zmian, by UE mogła sprawnie funkcjonować po rozszerzeniu m.in. o Ukrainę.

Z Tuskiem nie spotkał się Charles Michel, szef Rady Europejskiej, bo w przeddzień szczytu byłoby polityczną niezręcznością oficjalne przyjęcie szefa opozycji przez przewodniczącego instytucji UE skupiającej urzędujących premierów bądź prezydentów unijnych państw. Natomiast chętna do spotkania była Roberta Metsola, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego.

W czwartek odbędzie się szczyt centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), do której należą m.in. PO, PSL oraz niemiecka chadecja. „Witamy Donalda Tuska jako wielkiego zwycięzcę. Bardzo cieszy wysoka frekwencja wyborcza w Polsce. Oskarżano mnie, że próbowałem ingerować w wybory. Głupio było słuchać, jak zostałem zaatakowany przez Morawieckiego, który powiedział, że Polska jest zagrożona od wschodu przez Grupę Wagnera, a od zachodu przez grupę Webera. A to nie żadna obca siła zdecydowała, lecz naród polski zdecydował” – powiedział kilka dni temu szef EPL Manfred Weber.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Już jedna trzecia Polaków to single. Związki wydają się dziś ciężką harówką, dane są zatrważające

Prof. Tomasz Szlendak o tym, że miłość i związki coraz częściej traktuje się jako ciężką pracę, a romantyczne uniesienia ciągle pozostają pożądane, ale nie są doświadczane.

Joanna Podgórska
06.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną