Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1413. dzień wojny. O co chodzi z Grenlandią? Oby Europa nie dała się odciągnąć od Ukrainy

Wybrzeże Grenlandii z powietrza, wrzesień 2025 r. Wybrzeże Grenlandii z powietrza, wrzesień 2025 r. Guglielmo Mangiapane / Reuters / Forum
Z wielkim przerażeniem patrzymy na amerykańskie zakusy na Grenlandię. I to w momencie, kiedy tuż za progiem mamy wojnę z Rosją, która jest jawnym i groźnym przeciwnikiem Europy.

Bezpilotowce z ukraińskiej 412. Brygady Bezpilotowych Systemów „Nemesis” zniszczyły radar kierowania ogniem systemu przeciwlotniczego S-300W. Był on dotąd uważany za jeden z najskuteczniejszych systemów przeciwlotniczych. Podobno system tego typu był też obecny w Wenezueli, ale tam się raczej nie popisał.

Czytaj także: Fala rosyjskich komentarzy po ataku USA na Wenezuelę. Dostaje się nawet Putinowi

Ukraińskie drony dalekiego zasięgu zaatakowały w nocy rafinerię ropy naftowej AO Sterlitamakskij Nieftiechimiczeskij Zawod w Sterlitamaku w Republice Baszkorstanu w Rosji. Jak zwykle akcję zwieńczył efektowny pożar w rafinerii. Ale jeszcze ciekawszy był atak na wielki skład amunicji 100. Skład GRAU (wojsk rakietowych i artylerii) w rejonie Kostromy w Rosji, koło miasteczka Neja. Wybuchy były tak potężne, że miasteczko w nocy zostało ewakuowane. Zwolennicy sztucznych ogni i petard byliby zachwyceni.

Tymczasem rosyjskie środki napadu powietrznego trafiły szpital w Kijowie i amerykańskie zakłady spożywcze w Dnipro, gdzie w wyniku ataku wylało się na ulicę ok. 300 ton oleju spożywczego. W atakach użyto 165 dronów rodziny Shahed i 9 pocisków balistycznych Iskander.

Prezydent Wołodymyr Zełenski wyznaczył na czasowo pełniącego obowiązki szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy SB gen. mjr. Jewhenija Chmarę, dotychczasowego komendanta Centrum Sił Specjalnych „Alfa”.

Na frontach natomiast sytuacja jest bez zmian. Położenie stron ulega niewielkim fluktuacjom, front jest stabilny.

Czytaj także:

  • Wojna w Ukrainie
  • Reklama