Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Zaciemnienie w Berlinie

Rozległa awaria prądu w Berlinie

Naprawa rozległej awarii i stopniowe przywracanie dostaw prądu zajęły pięć dni. Naprawa rozległej awarii i stopniowe przywracanie dostaw prądu zajęły pięć dni. Halil Sagirkaya/ABACA / PAP
W poświąteczną sobotę Berlin doświadczył największego po wojnie wyłączenia prądu.

Dotknęło ponad 100 tys. mieszkańców i 2 tys. kluczowych obiektów tkanki miejskiej, a przy okazji wysiadło ogrzewanie (akurat trzymał mróz) i zniknął internet. Przyczyną był akt sabotażu – podpalenie dwóch kabli wysokiego napięcia biegnących jednym z mostów z elektrowni gazowej Berlin-Lichterfelde. W stolicy ogłoszono stan klęski żywiołowej, ewakuowano szpitale i domy opieki, uruchomiono noclegownie i garkuchnie, z pomocą ruszył Czerwony Krzyż i Bundeswehra. Naprawa rozległej awarii i stopniowe przywracanie dostaw prądu zajęły pięć dni, co wywołało ogólnonarodową debatę: dlaczego miejski system zasilania jest tak wrażliwy, tak łatwo go sparaliżować i nie posiada wystarczających zabezpieczeń rezerwowych? Najprostsza odpowiedź: bo jest przestarzały, a dotychczas brakowało wyobraźni.

Do czynu przyznała się anarchistyczna skrajnie lewicowa grupa Wulkan. W obszernym wyjaśnieniu-manifeście ogłosiła, że to akt samoobrony i społecznego nieposłuszeństwa, uderzenie w przemysł paliw kopalnych i „energetyczną chciwość” społeczeństwa, które tylko pozoruje troskę o klimat. Była tu też krytyka energochłonnego rozwoju sztucznej inteligencji, która „szerzy stereotypy i absurdy”. Z uwagi na błędy w nazwiskach, m.in. J.D. Vance’a, oraz miejscami nieporadny styl w mediach społecznościowych pojawiła się teza o rosyjskim tropie (tekst został jakoby mechanicznie przetłumaczony z cyrylicy na niemiecki), ale nie znalazła oficjalnego potwierdzenia.

O Vulkangruppe niewiele wiadomo, to raczej luźna struktura, która na radarach służb pojawiła się w 2011 r., ale nigdy nie została rozpracowana. Co jakiś czas przyznawała się do aktów sabotażu, głównie podpaleń, m.in. dwukrotnie zaatakowała fabrykę Tesli. Według Urzędu Ochrony Konstytucji aktywne agresywne środowisko lewackie liczy ok.

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Zaciemnienie w Berlinie"
Reklama