Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Zamrażanie Ukrainy

System energetyczny Ukrainy jest niszczony i przeciążony

W Kijowie nawet 60 proc. gospodarstw domowych było pozbawionych energii, a setki tysięcy mieszkańców opuściło stolicę. W Kijowie nawet 60 proc. gospodarstw domowych było pozbawionych energii, a setki tysięcy mieszkańców opuściło stolicę. Herrera Carcedo/Anadolu / Getty Images
Na froncie bez przełomu. Zamiast tego Rosjanie atakują system energetyczny Ukrainy. Udało im się pozbawić miliony cywili ciepła i światła. O zaprzestanie bombardowań „Kijowa i innych miast” poprosił Władimira Putina w zeszły czwartek Donald Trump.

Moratorium miało potrwać tydzień, a powodem prośby były nadzwyczajne mrozy. Kreml odpowiedział pozytywnie i faktycznie ataki na infrastrukturę na razie ustały. Dla Ukraińców, szczególnie w największych aglomeracjach, oznaczało to chwilę wytchnienia. W styczniu, gdy temperatury spadły dużo poniżej -20 st. C, Kijów, Charków, Chersoń, Dniepr, Odessa, Krzywy Róg, Zaporoże i inne miasta były atakowane dzień po dniu. Niektóre naloty trwały nawet po kilkanaście godzin dziennie. W rezultacie całe dzielnice były odcięte od prądu. W obwodzie charkowskim dotknęło to ponad milion osób. Szczególnie cierpiał Kijów, gdzie nawet 60 proc. gospodarstw domowych było pozbawionych energii, a setki tysięcy mieszkańców opuściło stolicę.

Ukraińcy po czterech latach wojny mają duże doświadczenie w przetrwaniu chłodów. Szpitale, sklepy, apteki, urzędy, firmy czerpią energię z generatorów. W mieszkaniach popularne są przenośne stacje energetyczne (duże powerbanki), które mogą nawet przez kilka godzin dostarczać energię do urządzeń domowych. Ludzie mogą się ogrzać, zjeść ciepły posiłek, skorzystać z internetu, naładować komórki w „punktach niezłomności” – w piwnicach, szkołach, a nawet w wojskowych namiotach między blokami. W tym roku jednak zima jest wyjątkowo ostra, a Rosjanie do ataków używają rakiet i jednocześnie dużej liczby tanich dronów, które forsują obronę przeciwlotniczą.

Przerwę w ostrzałach energetycy wykorzystywali na remonty. System jest jednak już tak zniszczony i przeciążony, że nawet bez ataków zdarzają się potężne awarie. Do jednej z nich doszło w ostatnią sobotę stycznia. Padły połączenia energetyczne z Mołdawią, a także linie łączące wschodnią i zachodnią część kraju, co spowodowało kaskadowe wyłączenia w całej sieci. Wiele krajów ruszyło z pomocą: Czesi zrzucali się na generatory, Niemcy chcą dostarczyć 33 mobilne elektrownie, trwały zbiórki w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamrażanie Ukrainy"
Reklama