1469. dzień wojny. Obrona powietrzna wymaga gruntownej przebudowy. Tak jak w Ukrainie, uczmy się od niej
1469. dzień wojny. Obrona powietrzna wymaga przebudowy. Tak jak w Ukrainie, uczmy się od niej
W dronie Shahed 136, którym zaatakowano bazę RAF Akrotiri na Cyprze, znaleziono rosyjski moduł odpornej na zakłócenia nawigacji satelitarnej Kometa-M. A zatem jakaś wymiana usług była, choć Rosja nie udzieliła Iranowi realnej pomocy. To kolejny sojusznik zostawiony sam sobie po Armenii, Syrii i Wenezueli. Rosja jest zbyt zaangażowana w działania w Ukrainie, gdzie w powszechnym mniemaniu nie zademonstrowała znaczącej siły militarnej. Ale jeszcze raz ostrzegamy: siła Rosji to nie czołgi, tylko boty robiące ludziom wodę z mózgu w mediach społecznościowych.
Tempo rosyjskich działań powietrznych spadło znacząco w lutym, co po części jest związane z odłączeniem dostępu do sieci Starlink, z czego korzystały drony Gerań.
Niestety skutkiem ataków na Iran jest wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych. To oznacza, że zyski Rosji wzrosną, może ona też zyskać nowych klientów. Tymczasem ukraińskie drony uderzyły w terminal naftowy Szescharis w Noworosyjsku, powodując poważne uszkodzenia i zmniejszając możliwość załadunku eksportowanej ropy na tankowce.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzega, że wiosną Rosjanie przeniosą wysiłki swoich zmasowanych ataków dronowo-rakietowych na komunikację kolejową oraz zaopatrywanie ludności w wodę. Najwyraźniej tak donosi mu wywiad.
A co na frontach? Rosyjskie wojska nieznacznie posunęły się naprzód pod Łymaniem i pod pobliską wsią Stawki w kierunku Słowiańska. Ostatniej doby to jedyna zmiana linii frontu, o jakiej mówią dostępne doniesienia.
Czytaj też: Jakie błędy popełniła Ukraina na początku? Kilka ważnych lekcji dla Polski
Wojna na Bliskim Wschodzie a obrona powietrzna
Jak wygląda tradycyjny system obrony powietrznej?