Ameryka nam umyka
Witajcie w świecie logiki siły. Ameryka nam umyka, musimy się wzmacniać. Aleksander Smolar dla „Polityki”
JAKUB HALCEWICZ: – Już co czwarty Polak jest za wyjściem Polski z Unii Europejskiej. Czy to groźne?
ALEKSANDER SMOLAR: – Bardziej niepokojąca jest tendencja – liczba przeciwników Unii stale wzrasta. Jeśli natomiast porównamy się z innymi europejskimi krajami, sytuacja nie jest tak dramatyczna.
Kiedy je dogonimy?
Za kilka lat Polska przestanie być odbiorcą europejskich pieniędzy netto – ze względu na nasz rozwój i potrzeby krajów mniej rozwiniętych, w tym kandydujących, np. Ukrainy. A to może mieć istotny wpływ na nastroje, zwłaszcza gdy wzmocni się antyeuropejska propaganda partii prawicowych. Na razie ich stosunek do Unii jest ambiwalentny. Wciąż muszą się liczyć z masowym poparciem dla naszej obecności we wspólnocie.
Klucz do polexitu ma w ręku Jarosław Kaczyński? Jeżeli uzna, że postulat wyjścia mu się politycznie opłaca, sprawa będzie przesądzona?
I tak, i nie. Kaczyński nie może być pewny, czy argument antyeuropejski będzie grał na jego korzyść, czy wręcz przeciwnie – czy obawa Polaków przed wyjściem z Unii nie spowoduje zwrotu wyborców w kierunku partii proeuropejskich. Dlatego wątki eurosceptyczne w PiS są używane selektywnie.
Dziś Polacy bardziej obawiają się Donalda Trumpa niż Unii?
Wzrasta w Polsce nieufność do Stanów Zjednoczonych i oczekiwanie twardszej polityki Warszawy wobec Waszyngtonu – przy pełnej świadomości, że ciągle jako partner strategiczny Amerykanie są nie do zastąpienia. Nikt nie popada jeszcze w skrajności, ale rośnie świadomość, że polityka USA zawiera elementy niebezpieczne dla Europy, więc pośrednio również dla Polski.
Tu pewien paradoks. Przed czterema laty na konferencji w Monachium Amerykanie przedstawili Europejczykom materiały dowodzące, że Rosjanie gotują się na wojnę przeciw Ukrainie.