Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Torreador drażni byka

Torreador drażni byka. Hiszpania stawia się Ameryce i Trumpowi. Dlaczego tak się zachowuje?

Pedro Sánchez nie boi się mówić, co myśli. Bo tak myśli cała Hiszpania. Pedro Sánchez nie boi się mówić, co myśli. Bo tak myśli cała Hiszpania. Cesar Vallejo Rodriguez/Europa Press / Getty Images
Hiszpania idzie pod prąd prawicowemu nurtowi współczesnego świata – „tak” dla imigrantów, „nie” dla wojny w Iranie. A jej premier stawia się Ameryce i pyta: od kiedy empatia jest czymś wyjątkowym?

„Pedro Sánchez: ikona europejskiej lewicy” – taki tytuł nosił tekst o hiszpańskim premierze w brytyjskim magazynie „The New Statesman”. Kilkadziesiąt zamiast zwyczajowych kilkunastu – tyle zdjęć Sáncheza rozdystrybuowały z kolei agencje fotograficzne po ostatnim szczycie przywódców UE poświęconym wojnie w Iranie. Jego stanowcze „No a la guerra!”, nie dla wojny i wykorzystania przez USA hiszpańskich baz NATO do ataków na Iran, z dnia na dzień zapewniły mu międzynarodowy rozgłos.

Jeśli dodać do tego wsparcie dla wolnej Palestyny, które wybrzmiało z ust aktora Javiera Bardema w czasie ceremonii rozdania Oscarów, można odnieść wrażenie, że polityczny nonkonformizm – „brak włosów na języku” – jak określa się w Hiszpanii dar mówienia prawdy bez ogródek – staje się hiszpańskim towarem eksportowym, nową odmianą soft power.

Opór wobec Donalda Trumpa i dokonanej przez niego agresji to jednak tylko zwieńczenie budowanej już od pewnego czasu alternatywnej opowieści i przestrzeni, którą zajmuje dziś Hiszpania na europejskiej mapie. „Hiszpania jest inna” – brzmiał mocno wyświechtany już slogan ukuty w latach 60. przez technokratów generała Franco, którzy pragnęli ściągnąć do kraju turystów. Współczesna Hiszpania nasyca go zupełnie inną treścią.

Czytaj też: Dlaczego Sanchez idzie na kolejne zderzenie z Trumpem?

Pod prąd

„Inność” Hiszpanii sprowadza się do prostego w gruncie rzeczy wytłumaczenia: zamiast kopiować pomysły i retorykę pozostającej w natarciu skrajnej prawicy, tamtejszy rząd próbuje jej przeciwstawiać realnie lewicową i prosocjalną agendę.

Polityka 14.2026 (3558) z dnia 31.03.2026; Świat; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Torreador drażni byka"
Reklama