Bajka o Królewnie Śnieżce
Bajka o Królewnie Śnieżce. Czy powrót Rosji do globalnej gospodarki jest już nieunikniony?
MATEUSZ MAZZINI: – Czy powrót Rosji do globalnej gospodarki jest już nieunikniony?
CHARLES HECKER: – Amerykańscy biznesmeni są od dawna gotowi na współpracę z potencjalnymi rosyjskimi partnerami. Zresztą nie tylko oni. Uwaga mediów koncentruje się na Stevie Witkoffie i Kirillu Dimitrijewie, bo oni najczęściej są twarzami kolejnych szczytów pomiędzy Waszyngtonem i Moskwą. W ciągu ostatnich 14 miesięcy Witkoff był w Rosji siedem razy. Dimitrijew do USA pojechał co najmniej dwa razy, przynajmniej z tego, co wiemy. Oni na pewno odgrywają ważną rolę, ale tylko dlatego, że są pośrednikami pomiędzy Trumpem i Putinem. Odkąd Trump wrócił do Białego Domu, w USA pojawił się apetyt na reset z Rosją i z każdym miesiącem jedynie rośnie.
Ale skąd on się w ogóle bierze? W polskiej polityce mówi się, że każda kolejna amerykańska administracja musi zafundować sobie reset z Rosją, żeby się potem tej Rosji sama nauczyć. Działania Trumpa to powtórka z tego schematu?
I tak, i nie. Putin rządzi Rosją od 2000 r., to już 26. rok jego władzy. W tym czasie Ameryka miała czterech różnych prezydentów, kilka ekip rządzących, a mimo to wszyscy ciągle zadają pytanie: kim pan jest, panie Putin? Zupełnie jakby każda kolejna administracja chciała się tego Putina uczyć na nowo i ostatecznie go przejrzeć. Pod tym względem Trump nie różni się od poprzedników. Natomiast to, co sprawia, że obecna sytuacja jest wyjątkowa, to fakt, że mówimy o ewentualnym resecie z Rosją, po tym jak wcześniej nastąpił stamtąd potężny exodus zachodniego biznesu.
Czytaj też: Władimir Putin ma obsesję, sam nie ustąpi.