Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Gra w ceny ropy

Gra w ceny ropy. Ameryka chce od razu załatwić wszystkie sprawy, z nuklearną włącznie

Propagandowy baner w Teheranie Propagandowy baner w Teheranie Majid Saeedi / Getty Images
Gdyby dziś oceniać szanse na porozumienie, to są one marne. Tym bardziej że Irańczycy nadal domagają się odszkodowania za skutki amerykańsko-izraelskich ataków.

Trudno nadążyć za kolejnymi propozycjami pokojowymi. Lekko licząc, ósma od początku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem przyszła z Teheranu w ostatni weekend. A była ona z kolei odpowiedzią na amerykańskie 14 punktów z poprzedniego wtorku. Ale i tym razem nic z tego nie będzie – prezydent Donald Trump nazwał najnowszą irańską kontrpropozycję „totalnie nieakceptowalną”. Przypomnijmy główne punkty sporne. Generalnie Amerykanie chcą od razu załatwić wszystkie sprawy, z nuklearną włącznie, a Irańczycy najpierw oczekują miesięcznego zawieszenia broni i odblokowania swoich portów. Waszyngton nie zgadza się na to w obawie, że po wycofaniu amerykańskich wojsk Teheran nie będzie już skłonny do negocjacji.

W sprawie atomu spory są trzy. Po pierwsze, czas zawieszenia irańskiego programu: Amerykanie żądają 20 lat, Irańczycy – 8. Po drugie, co dalej z wysoko wzbogaconym już uranem, możliwym składnikiem bomby atomowej, którego Iran ma 440 kg. Amerykanie się domagają, żeby opuścił on terytorium Iranu, Irańczycy woleliby zachować przynajmniej część. I po trzecie, Waszyngton żąda demontażu instalacji wzbogacania uranu, Teheran nie chce o tym słyszeć.

Gdyby dziś oceniać szanse na porozumienie, to są one marne. Tym bardziej że Irańczycy nadal domagają się odszkodowania za skutki amerykańsko-izraelskich ataków. Muszą więc zaskakiwać kolejne zmiany nastroju Trumpa, który w ciągu dwóch, trzech dni potrafi przejść od „totalnego” odrzucenia irańskich propozycji i gróźb anihilacji do pełnych optymizmu haseł „o niesamowitych postępach” w rozmowach. I pewnie można by to zrzucić na karb osobowości prezydenta USA, gdyby nie fakt, że na tych zwrotach akcji ktoś zarabia miliardy dolarów.

Do takiego wniosku doszła agencja Reutera, która we współpracy z gronem ekspertów i na podstawie raportów CFTC (amerykańskiej instytucji kontrolującej transakcje na giełdach) ocenia, że w wyniku „szybkich” zakupów i tzw.

Polityka 20.2026 (3564) z dnia 12.05.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Gra w ceny ropy"
Reklama