Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Polski Ormuz

Polski Ormuz. Wyobraźmy sobie, że Rosja wypuszcza okręty. Bałtyk to nasze wąskie gardło

Parada morska na Zatoce Gdańskiej Parada morska na Zatoce Gdańskiej Łukasz Dejnarowicz / Forum
Przypadek Iranu pokazał, że słabsze państwo wciąż jest w stanie powstrzymać mocarstwo, jeśli tylko sprzyja mu geografia. Taki lewar przeciwko Rosji ma też Polska.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Przed lądowym i powietrznym atakiem na kraje NATO Rosja nakazuje swoim okrętom wyjść w morze. Poinformowany z wyprzedzeniem Sojusz Północnoatlantycki ogłasza światu rosyjski plan, tak jak przed atakiem Rosji na Ukrainę. I informuje, że wyjścia z rosyjskich portów wojennych są już zaminowane, a na bałtyckich wyspach stoją systemy rakietowe.

Wyjście rosyjskich okrętów z Bałtijska musi się odbyć przez wąski kanał, który od Polski dzieli 30 km. Mierzeja Wiślana jest już obsadzona przez (może skazanych na śmierć w kontruderzeniu) żołnierzy wojsk specjalnych, którzy odpalają swoje drony i rakiety. Na Rosjan spada też salwa z polskich wyrzutni HIMARS. Jeśli w powietrzu odpowiednio wcześnie znajdą się amerykańskie bombowce strategiczne i liczne samoloty taktyczne NATO, Królewiec nie wytrzyma pierwszych godzin.

Chwilę potem dowództwo morskie NATO pokazuje zdjęcie zanurzającego się w Bałtyku sojuszniczego okrętu podwodnego. Następny kadr już z rozpoznawczego drona: wybucha burta rosyjskiej korwety rakietowej. Jednocześnie w powietrzu zaczynają krążyć samoloty i drony dające NATO wiedzę o ruchach przeciwnika. Na Bałtyku zaczyna się kryzys.

A w północnej Polsce alarm. Wszyscy boją się rosyjskich uderzeń dronowych i rakietowych, jakie Moskwa już wypróbowała na Kijowie. Gdy ze wschodu lecą salwy, w powietrzu roi się już od polskich Patriotów i pocisków antydronowych. NATO pokazuje Rosji, że nie ma mowy o przełamaniu dominacji Zachodu na Bałtyku.

Nasze wąskie gardło

Teraz wróćmy do rzeczywistości. Cieśnina między Półwyspem Arabskim i wybrzeżem Iranu ma niecałe 50 km szerokości, w tym znacznie węższy tor wodny. A i tak jej amerykańsko-irańska blokada wywołała światowe zaburzenia cen i dostaw węglowodorów. Konkurencyjna pod tym względem cieśnina Bab-al Mandab między Jemenem i Dżibuti ma ledwie 15 km, przedzielone wysepką, co tworzy jeszcze korzystniejsze warunki do wywołania światowego kryzysu.

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Polski Ormuz"
Reklama