Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Cele dla dzieci

Cele dla 14-latków. Szwecja wysyła dzieci za kratki. Zamiast śrubokręta chcą użyć młotka

Preferuj w Google
Zakład karny Kumla. Tu trafią pierwsi nieletni więźniowie. Zakład karny Kumla. Tu trafią pierwsi nieletni więźniowie. Pontus Lundahl/TT Newsagency / Forum
W Szwecji, czyli w kolebce praw dziecka, państwo będzie miało teraz prawo wsadzić za kratki nawet 14-latków. To skutek bezradności, nierówności społecznych i populizmu.
Szwecja ma ewidentny problem z niektórymi swoimi dziećmi.Andreas Bohnenstengel/Wikipedia Szwecja ma ewidentny problem z niektórymi swoimi dziećmi.

Przeciwko byli niemal wszyscy. Rzecznik praw dziecka, kryminolodzy, służby więzienne, policja, psycholodzy, szwedzki oddział organizacji Save the Children, UNICEF, Urząd ds. Równości, Szwedzki Związek Adwokatów i wielu innych. Jednak w sierpniu szwedzki parlament i tak przegłosował kontrowersyjne prawo, które pozwala na zamykanie w więzieniach 14-latków. I tak dobrze, że nie jeszcze młodszych dzieci, bo przez niemal rok forsowany był pomysł wsadzania do więzień osób już 13-letnich. Powód obniżenia wieku? W 2025 r. wśród osób podejrzanych o udział w zabójstwach i ich planowaniu było 127 osób poniżej 15. roku życia.

Zupełnie nie sprawdzają się szwedzkie zakłady poprawcze SiS, w których dotychczas osadzano nieletnich przestępców. Z badań wynika, że 90 proc. opuszczających poprawczak wraca do świata kryminalistów. W lutym tego roku minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer alarmował: „Dzieci popełniają coraz poważniejsze przestępstwa, a obecny system za tym nie nadąża”. Stwierdził też, że poprawczaki należy zamknąć, a dzieci muszą trafić za kratki.

Czytaj też: Szwecja: państwo dla bogaczy. Świat jeszcze się nie zorientował, jak bardzo się zmieniło

Pierwszy zakład już działa

Pierwszy oddział dla nieletnich już działa w zakładzie karnym Kumla, czyli najcięższym więzieniu w kraju. Cele dla 32 dzieci powstały tam na miejscu oddziału dla 64 dorosłych. Nowi więźniowie będą tam osadzeni w jedno- lub dwuosobowych celach zamkniętych przez 11 godzin na dobę (czyli w nocy). Resztę czasu spędzą wyłącznie na swoim oddziale, bez kontaktu z dorosłymi więźniami, a na każdego młodocianego skazanego przypadać będą trzej pracownicy.

Polityka 36.2026 (3580) z dnia 01.09.2026; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Cele dla dzieci"
Reklama